17/04/2026
Wrocław zaskakuje różnorodnością imprez, w tym nie tylko w zakresie gatunków. W stolicy Dolnego Śląska nie brakuje kreatywnych dusz i umysłów, które uwielbiają eksperymentować i wychodzić daleko poza granice stricte klubowych wydarzeń. Projekt DZIWY jest tego dowodem oraz definicją muzycznej swobody, gdzie nic nie trzeba, a wszystko można.
Ubiegłoroczna edycja spotkała się ze świetnym przyjęciem. Nic w tym zaskakującego, że DZIWY powracają do przestrzeni HUTA , bodaj obecnie najpopularniejszej outdoorowej miejscówki na mapie Wrocławia.
Na samym terenie Huty dokonały się zmiany będące częścią trwającej transformacji tego miejsca. Pojawił się m.in. nowy budynek zaadaptowany na przestrzeń koncertowo-klubową, gdzie goście tańczą zwróceni ku sobie, na rozbudowanych, tworzących rodzaj amifteatru podestach. W tym miejscu warto dodać, że Huta doczekała się zadaszenia, co znacząco ułatwia organizację imprez w trakcie kapryśnych w Polsce letnich miesięcy.
Biorąc pod uwagę profil muzyczny, Huta celuje w uzupełnienie luki na wrocławskiej scenie. Gdy lokalne kluby pędzą coraz szybciej, a imprezy trwają do rana, tutaj stawia się na muzykę house. Techno? W wydaniu Berlin Bounce także mile widziane.
Flagowym projektem muzycznym Huty pozostają DZIWY, które mają na celu rozpropagowanie we Wrocławiu idei imprez dziennych. Odbywają się zwykle w niedzielę – rozpoczynają późnym popołudniem i trwają do północy. By zachęcić entuzjastów muzyki elektronicznej do zabawy w ciągu dnia, wstęp na wydarzenia jest darmowy lub za symboliczną opłatą.
DZIWY to nie tylko muzyka - to przede wszystkim klimat. Mnóstwo dymu, ewoluujące dekoracje oraz elementy wszelkiego rodzaju performance’ów, które mają towarzyszyć setom - tak ma przedstawiać się tegoroczna formuła DZIWÓW, choć nie można zapominać o tym, do kogo należą główne role w tym przedsięwzięciu.
Już niebawem dowiemy się kto znalazł się w tegorocznym line-upie, a tymczasem znamy skład najbliższej imprezy, która odbędzie się już w tę niedzielę. Zagrają:
Heimlich Knüller - rezydent Kater Blau, Sisyphos, Fusion, Melt czy Garbicz, prawdziwy mag festiwalowego brzmienia, w którego selekcji znajdziecie pokręcone perełki, ale i echa dobrze znanych melodii, przepuszczonych przez kosmiczny tamburyn.
Michał Macewicz w rzadko słyszanej house’owej odsłonie, w parze z Goganem, gigantem minimalowego brzmienia, współtwórcą jeden z najmocniejszych polskich wytwórni elektronicznych a mianowicie Kooky Music.
Mambi Dexter - reprezentantka warszawskiej sceny regularnie pojawiająca się w line-upach najważniejszych stołecznych klubów, która dołoży do tej soczystej niedzieli nieco autorskiego, wyrazistego stylu.
Wstęp: od 14 do 17:30 - free; od 17:30 do 19:30 - 10 zł; od 19:30 do końca- 20 zł. Uwaga: odjechane stylówy mile widziane, a ich właściciele wchodzą za darmo.