03/10/2022
Niektórzy mówią, że nie przywiązują się do miejsc, tylko do ludzi. Ja, do tego miejsca przywiązałem się bardzo mocno. Przez ponad siedem lat tworzyłem przestrzeń, w której ludzie mogli grać muzykę, ćwiczyć swoje pasje, imprezować czy – wreszcie – po prostu spotkać się przy muzycznej okazji ze znajomymi. Dziś to miejsce przestało istnieć. Jest mi smutno, ponieważ włożyłem w tę naszą jaskinię kupę energii i całe serducho, ale też dlatego, że był to mój azyl, w którym mogłem po prostu odpocząć od szarej rzeczywistości.
Pozostaje na szczęście sporo wspomnień. Jak na przykład pierwszy w Polsce koncert Foreign Resort, który odbył się właśnie w salce. Jak teledysk kręcony tu przez francuski Wallenberg z Herve’m (RIP) na czele. Jak kilka tajnych koncertów piosenki literackiej z tej czy innej okazji. Jak wreszcie niezliczona ilość imprez, spotkań i wzniesionych toastów.
Cieszę się, że to właśnie na salce nagrano dźwięki na kilka płyt. Cieszę się, że zaistniała ona w kilku teledyskach i nagraniach z koncertów. Cieszę się, że przewinęło się przez nią wielu wspaniałych muzyków i super ludzi.
Dziękuję Wam wszystkim, którzy przez te lata wspierali mnie w tym projekcie. Dziękuję zespołom, które tworzyły klimat tego miejsca. Dziękuję wreszcie tym, którzy na samym końcu pomagali mi segregować sprzęt i wywozić graty.
Co dalej?
Nie wiem. Chciałbym kiedyś reaktywować ten projekt. Kiedy? Pewnie nieprędko, czas pokaże.
A zatem? Do zobaczenia kiedyś w kolejnej jaskini!
Michał