09/06/2026
Jedni mówią modernizm, drudzy ekspresjonizm. Inni widzą gotyk, a jeszcze innym Hala Stulecia kojarzy się z platońską symetrią, a nawet egipskimi piramidami czy bizantyjskimi świątyniami. Kto ma rację? Wszyscy.
Dla porządku - ekspresjonizm to tak naprawdę wczesny modernizm. Już dość surowy i szklany, już funkcjonalny i skoncentrowany na dobrostanie społeczności, ale jeszcze nieco historyzujący i gdzieniegdzie ornamentalny.
A piramidy i zigguraty to wbrew pozorom niezły trop, wiele osób ma takie skojarzenia. Dlaczego? Choćby ze względu na rozmiar bryły - większy niż wymagałaby tego potrzeba. Do tego geometria, symetria i totalny efekt wow. I piramidy, i zigguraty, i Hala Stulecia są na Liście UNESCO, przypadek?
Jednak Hali, w przeciwieństwie do piramid, nie postawiono dla zmarłych jednostek. Miała służyć milionom, być symbolem nowych czasów. Przy okazji, tytuł manifestu Maksa Berga to “Przyszłe budownictwo miejskie we Wrocławiu jako wyraz przyszłej kultury”. Co ważne, patrzenie w przyszłość niekoniecznie wiązało się z jakimś radykalnym odrzuceniem tych najlepszych wzorców z przeszłości przez Berga. Dużą wagę przywiązywał do szlachetnych proporcji, złotego cięcia i symetrii jako świętej prawidłowości natury.
A gdzie ten cały gotyk? W żebrowej kopule, w patrzeniu ku górze. Nie ma tu przypadku, to bardzo świadome nawiązanie do gotyckiej katedry. Ale skąd akurat gotyk? Max Berg był uczniem Carla Schafera, gotycysty (a na Listę UNESCO wpisanych jest kilkadziesiąt katedr).
Co ciekawe, ornamenty były w planach. Max Berg widział we wnętrzu dekoracje w formie rzeźb, malodiweł i witraży. Wszystko miał zaprojektować Oskar Kokoschka. Niestety(?) to był jeden z tych pomysłów Berga, których budżet miasta zwyczajnie nie udźwignął.
Bait z Taco Hemingwayem? Wyczarował ostatnio scenę w kształcie krzyża greckiego, na którym oparty jest kolisty układ Hali Stulecia, a ustawił ją oczywiście od absydy wschodniej – scena tutaj to kolejna świadoma sakralna inspiracja Berga. Ołtarz, tylko kazanie trochę głośniejsze.
„Wszystkie te matematyczne objawienia są magicznymi symbolami prawdy i piękna w powiązaniu z wiarą i religią. […] Magiczny świat symboli, który żyje w średniowiecznych kadrach, został przyjęty przez chrześcijaństwo za pośrednictwem mistyczno-ezoterycznej tradycji greckiej i egipskiej”.