09/11/2022
Miłośnicy hoi oraz sukulentów mogą dobrze je znać. Wełnowce to prawdziwa udręka kolekcjonerów roślin 😣 Te niewielkie, białe pasożyty pokryte są nalotem przypominającym watę, co sprawia, że wyglądają jak małe, miękkie kuleczki. Kryją się w zagłębieniach liści, pędów, a czasem nawet w korzeniach i niestety, walka z nimi może być naprawdę czasochłonna.
🔎 Po czym rozpoznać atak wełnowca?
Jeszcze zanim przeglądniecie roślinę pod kątem samych szkodników, waszą uwagę mogą zwrócić bardzo powolny wzrost rośliny oraz żółte, obumierające liście. Jeśli dodatkowo pokryte są białą wydzieliną i lepką rosą, najprawdopodobniej na roślinie żerują wełnowce. Co wtedy zrobić? 🤔
👉 Przede wszystkim mechanicznie usunąć szkodniki - najlepiej zrobić to patyczkiem do uszu nasączonym roztworem wody i spirytusu w proporcji 1:1.
👉 Następnie dobrze jest umyć roślinę; prysznic zmyje pozostałości po szkodnikach i usunie lepiący osad.
👉 Ponieważ wełnowce mogą się kryć także w korzeniach, warto przesadzić pacjenta 🌱 Dzięki temu skontrolujemy stan korzeni i upewnimy się, czy nie kryją się tam szkodniki, a w razie czego będziemy mogli odpowiednio zadziałać czyszcząc korzenie.
👉 Następnie najlepiej wykonać oprysk odpowiednim środkiem chemicznym, np. Polysectem, który utrzyma się na roślinie i dotrze do niewidocznych gołym okiem osobników. Po takich działaniach należy obserwować roślinę i przeglądać ją w poszukiwaniu szkodników, gdyż wełnowce lubią powracać na swoje upatrzone miejsca i kryć się w trudno dostępnych zakamarkach 🌱
Choć walka z wełnowcami może być trudna i długa, to może skończyć się sukcesem 😊 Wygraliście kiedyś walkę z tym szkodnikiem? Macie swoje sposoby na pokonanie go? 😄