09/06/2021
Już całkiem niedługo takie kompozycje będę mogła tworzyć. A to dlatego, że nadchodzi lato. Rudbekie, cynie, zatrwian - szał kolorów. A gdyby tak dodać dalię lub różę ogrodową zrobi się bardziej romantycznie.
Każda pora roku jest wyjątkowa, każda niesie inne kolory, zapachy. Na pytanie którą lubię najbardziej, trudno mi odpowiedzieć. W każdej są elementy, na które zawsze czekam, aby je poczuć, zobaczyć, doświadczyć.
Przekwitł właśnie bez (on należy do tych, na które czekam). Pojawiły się za to piwonie, irysy. Powstają coraz to nowsze gatunki, są zaskakujące. Nietuzinkowe kolory, to jak się przeobrażają z początkowej postaci do kolejnych etapów niezmiennie zaskakuje.
Ostatnio spacerowałam obserwując żółty rzepak na polu, słuchałam rechotu żab późną nocą, rano budziły mnie ptaki. Choć mieszkam na uboczu miasta, otoczona lasami, nie wszystkich tych cudów natury mogę doświadczyć. Tęsknię za tym. Zawsze jednak jadąc do centrum miasta doceniam te lasy na codzień.
Owy las właśnie stał się buszem. Jest tak bardzo zielono, trawy urosły, a korony drzew dają pełny cień na ścieżkach. Małe dzięcioły wyją jak syreny w dziupli, czekając na pokarm. Kijanki pływają w stawie, komary tną jak szalone.
Lubicie lato?