28/05/2026
Kochani Konwentochadzacze!
Dzisiaj przychodzimy do Was z tematem nie do końca związanym z naszym najbliższym wydarzeniem, ale jest to temat, który w naszej, i zresztą nie tylko naszej, opinii należy nagłośnić, gdyż pozostawienie tej sprawy bez odzewu może być w przyszłości tragiczne w skutkach dla wielu imprez okołojapońskich.
Konwenty zawsze były formą wydarzenia, które miało jeden podstawowy cel, jaki jest niczym nieograniczone dzielenie się swoimi pasjami. Dlatego pojawienie się wśród organizatorów tego typu wydarzeń podmiotów, dla których każda droga do osiągnięcia sukcesu jest dobra, budzi nasz sprzeciw. Pan Jakub Lużyński, prezes spółki Sensho sp. z o.o. organizujący targi japońskie Ningyo, jest właśnie tą osobą, która postanowiła podążyć drogą wykorzystania mechanizmów mających naszym zdaniem, w głównej mierze służyć zastraszaniu organizatorów wydarzeń podobnych do targów japońskich Ningyo, aby zniechęcić ich do organizowania własnych wydarzeń odbywających się w formule targów o tematyce japońskiej.
Wspomniana wyżej spółka starała się uzyskać prawo ochronne na znak towarowy w postaci słów ,,Targ japoński”. Mimo braku pozytywnej decyzji w kwestii udzielenia prawa ochronnego, zostały rozesłane do niektórych organizatorów przedsądowe wezwania do zaprzestania naruszania prawa do znaku, w których wskazywane zostały bardzo luźno interpretowane i niepoprawnie przytoczone przepisy ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawa własności przemysłowej, na mocy których dana organizacja miałaby zaprzestać używania wspomnianego wcześniej określenia, a także jakiegokolwiek nawiązywania do niego w materiałach promocyjnych. Niestety są już pierwsze ofiary tego zastraszenia, ale są również organizacje, które postanowiły zbadać sprawę we własnym zakresie i podjąć walkę.
Z naszej perspektywy takie zachowanie jest najzwyczajniej w świecie niedopuszczalne i nie powinno mieć miejsca w naszym środowisku. W naszej ocenie nikt nie ma prawa rościć sobie praw do tak szerokiego określenia, szczególnie gdy, jest ono w powszechnym użytku od wielu lat przez najróżniejsze organizacje. Uważamy, że jest to typowy przykład działania w złej wierze w celu zablokowania możliwości organizacji targów japońskich przez podmioty inne niż spółka Sensho sp z o.o, co w środowisku takim jak nasze, w którym wiele organizacji ze sobą nie konkuruje, a wręcz nawzajem się wspiera, jest działaniem szkodzącym całemu polskiemu środowisku fanów nie tylko samej Japonii, ale również jej popkultury.
W związku z powyższym chcielibyśmy wyrazić nasz sprzeciw wobec tego typu działań. Wielu z nas organizuje dla Was wydarzenia już prawie dwie dekady i jeszcze nigdy nie było podobnej sytuacji.
Dodatkowo nasza działalność została określona przez pana Jakuba Lużyńskiego mianem "pasożytowania" co uważamy za obraźliwe, skandaliczne i niedopuszczalne.
Po prawie roku oraz po zgłoszeniu wielu uwag bezpośrednio do Urzędu Patentowego jest ostateczna decyzja o odmowie udzielenia spółce Sensho sp. z o.o. prawa ochronnego na znak towarowy, jakim rzekomo miało być wyrażenie "Targ japoński", dlatego pozwoliliśmy sobie na udostępnienie wszelkich informacji w sprawie, aby bronić całej kultury konwentów w Polsce.
Jeśli Wy również uważacie, że to nie tak powinno wyglądać, to udostępnijcie ten post, albo chociaż dajcie pod nim reakcje, żeby informacja o tym podjętym ewidentnie w złej wierze zachowaniu dotarła jak najdalej.
Link do wezwania w komentarzu.