12/03/2016
7 najciekawszych usprawiedliwień nieobecności gości weselnych:
1. Dom nie może zostać pusty, bo okradną
No tak, złodzieje przecież nic innego nie robią tylko czekają na ten jeden, jedyny wieczór, aż wyjedziecie z domu, żeby Was okraść. Wiadomo.
2. Musimy dojechać i nie będziemy mogli się napić
Po pierwsze, zawsze można przenocować po weselu na miejscu. Para Młoda często sama zapewnia przyjezdnym gościom nocleg. A nawet jeśli nie, to na pewno może polecić coś przyzwoitego w okolicy. A po drugie, jeśli ktoś nie może sobie pozwolić na nocowanie poza domem, to sama Wasza obecność na weselu jest dla Pary Młodej ważna. Nadal możecie tańczyć, jeść i dobrze się bawić, a wódki weselnej napijecie się z Młodą Parą przy innej okazji.
3. Mamy za dużo wesel w tym roku
Aha. I tak nam delikatnie mówicie, że na obecności na naszym weselu zależy Wam najmniej. Klasa.
4. Nie mamy z kim zostawić psa
Serio? Nie macie z kim zostawić psa? Przecież wiecie o weselu od dobrych kilku miesięcy. W tym czasie można całe wesele zorganizować, a co dopiero opiekę dla psa na jedną noc!
5. Nie mamy co włożyć do koperty
Para Młoda zaprasza na swoje wesele ludzi, z którymi chce świętować ten jeden z najważniejszych dni w swoim życiu. Oczywiście wypada wręczyć Nowożeńcom z tej okazji jakiś prezent, ale nie popadajmy w paranoję. Młodzi zapraszają gości, bo chcą ich zobaczyć na swoim weselu, a nie dlatego, że chcą dostać od nich grubą kopertę wypchaną dolarami! Jeśli ktoś nie może sobie pozwolić na włożenie pieniędzy do koperty, może kupić lub zrobić jakiś drobny upominek. Młodzi na pewno docenią ten gest.
6. Wyjeżdżamy na wakacje
I nagle okazuje się, że ciocia z wujkiem już rok wcześniej wiedzą, że w terminie wesela będą na wczasach w Kołobrzegu, bo przecież od dwudziestu lat jeżdżą tam akurat na dwa ostatnie tygodnie sierpnia. Zapomniałaś o tym?! O ty! Pewnie jeszcze specjalnie zaplanowałaś wesele w takim terminie, żeby nie mogli przyjść… I co zrobisz? Nic nie zrobisz.
7. W poniedziałek mam pracę
A wesele jest w sobotę, więc co ma piernik do wiatraka? Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w niedzielę spokojnie wrócić sobie do domu, wyspać się i w poniedziałek wrócić do rzeczywistości.