23/08/2014
Ziomy, czas na nieco-po-czasie podsumowanie, które, gdyby nie absolutnie natchniony plan awaryjny(niekoniecznie mój) zawierałoby się w słowach "śmierć dostawcom internetu".
Dzięki wszystkim za przyjście do Expa. Zgrzyty które przeszkodziły w rozegraniu turnieju do końca, były poza moją kontrolą. Jest mi oczywiście przykro, że zostaliście zawiedzeni, ale co zrobisz, majster. Nic nie zrobisz. Jest to szczególnie przykre w perspektywie naszego przygotowania na to wydarzenie. Serio. Tak czy inak, o ile z jednej strony to był najgorszy barcraft ever, to z drugiej strony to był też najlepszy barcraft ever, ponieważ...
Zrobiliśmy z tego najlepsze lan party po tej stronie Odry. Wiem, że pewnie nie wszyscy z nami poszli, albo nawet nie wiedzieli, bo zmyli się wcześniej, ale po klapie w Expie przenieśliśmy się do Jaskini Pener, głównego źródła skilla w Szczecinie. Tam postawiliśmy streama, było granie i komentowanie do samego rana. Chciałbym w tym miejscu podziękować wszystkim którzy trzymali pion do samego rana i pilnowali, żeby nie przerodziło się to w zwykłą popijawę, ale noc pełną micro i macro. W szczególności Kalsigerowi, po którym spodziewałem się robienia największej burdy, a który okazał się bardzo odpowiedzialnym hostem streama. Propsy.
Dodam na koniec, że myślimy o powtórzeniu tego rodzaju wydarzenia , ale bardziej stabilną strukturą turniejową, na sam koniec wakacji. Dajcie znać w komentarzach czy byście byli chętni w czymś takim zagrać.
PEACE!