25/01/2021
Kilkaset tysięcy zrobionych kanapek i dań. Tony warzyw i mięs. Tysiące zadowolonych Klientek i Klientów. Szalone cztery lata! Wstydu nie ma!
Dziękujemy Wam za tę wspaniałą współpracę. Kontakt z Wami to była prawdziwa przyjemność. Cieszymy się, że nasza kuchnia spotkała się z takim entuzjazmem i z tak wieloma przychylnymi opiniami! Wielu z Was było z nami od samego początku - to jest dla nas prawdziwy sukces.
Dziękuję całemu - wszystkim, którzy z nami współpracowali. Pani Anecie, wszystkim Karolinom, Piotrowi, Maciejowi i wielu innym, którzy byli u nas krócej - życzymy sobie spotykać na drodze tak życzliwych ludzi!
Ale szczególnie:
Wojtkowi Grzybkowi - naszemu szefowi kuchni, Tacie i Dziadkowi. Za całą wykonaną pracę i te wspaniałe dania. Że uwierzył w pomysł tworzenia czegoś na swoich zasadach.
Grześkowi Grzybkowi, który nie dość, że był zastępcą Szefa Kuchni, to jeszcze był Szefem Zaopatrzenia, a jak trzeba było - również Dostawcą. Za ogarnianie takiej ilości obowiązków.
Kasi Grzybek. Naszej Mamie i Babci - która jest wspaniałą managerką, chociaż twierdzi, że wcale nie chce się mieszać ;) za pracę bezpośrednio w Grzybku i za ogarnianie pojawiających się kolejnych wnuków!
Krzyśkowi - że jak trzeba było, to wsiadał w samochód i dostarczał Wam posiłki. Za wsparcie, motywację, dobre słowo.
Marcinowi - za pomysł. Za wsparcie technologiczne i napisane udogodnienia, dzięki którym praca przy komputerze zajmowała minuty, a nie godziny, za bycie pierwszym krytykiem wszystkich moich pomysłów strategicznych.
Dziękujemy też naszej Babci. Za te wszystkie wiadra obranej cebuli, dobre słowo, niespodziane wizyty, bycie w gotowości!
No i dzięki za te pełne procentów prezenty, jakie dzisiaj od Was dostaliśmy!
Pewnie, że jest nam żal, bo udało nam się stworzyć fajne miejsce. Jednak postanowiliśmy sobie na początku, że praca będzie dla nas, nie my dla pracy. Trzeba więc było powiedzieć pas.
Cztery lata to kawał czasu - mamy co świętować!
Marta Siudzińska (ale też Grzybek)