Różany Zakątek Kwiaciarnia Suwałki

Różany Zakątek Kwiaciarnia Suwałki Oferta sklepu obejmuje szeroki wybór roślin ciętych, kompozycji okolicznościowych, bukietów oraz dekoracji kwiatowych.
(1)

🌿 Bloom out of the box!

𝗚𝗱𝘇𝗶𝗲 𝗸𝘄𝗶𝗮𝘁𝗼𝗺𝗮𝘁❓
🛒 Przy Kaufland
🏬 Przy CH Plaza
🛍 Przy Sklepie „Smętuś”
☀️ 𝗔𝘂𝗴𝘂𝘀𝘁𝗼́𝘄 przy Kauflandzie
🏝️ 𝗘𝗹𝗸 𝗠𝗶𝗹𝗼𝘀𝘇𝗮 𝟮 obok Pepco i Biedronki Lokalna kwiaciarnia w Suwałkach położona przy ulicy Tadeusza Kościuszki jest idealnym miejscem dla wszystkich, którzy chcą otoczyć się pięknem i świeżością kwiatów. Kwiaciarnia jest znana z wysokiej jakości usług i indywidualnego po

dejścia do każdego klienta. Co więcej, kwiaciarnia oferuje także dostawy kwiatów do domów i firm, co pozwala na wygodne zamawianie kwiatów bez konieczności wychodzenia z domu. Możliwość zakupów online pozwala na łatwe i szybkie zamówienie kwiatów, nawet jeśli mieszkasz daleko od Suwałk. Co ważne, kwiaciarnia jest otwarta także w niedzielę, co pozwala na zakupy kwiatów w dogodnym dla Ciebie czasie. Dzięki temu, nie musisz martwić się o to, że przegapisz okazję na zakup pięknych kwiatów. Reasumując, jeśli szukasz pięknych i świeżych kwiatów oraz profesjonalnej obsługi, Lokalna Kwiaciarnia w Suwałkach Różany Zakątek przy ulicy Tadeusza Kościuszki 94 jest idealnym miejscem dla Ciebie. Z naszą szeroką ofertą, możliwością dostawy oraz zakupów online, a także tym, że jesteśmy otwarci w każdą niedzielę, jest to wybór doskonały.

Dzień dobry, kochani.Pamiętacie, jak ostatnio pisałem Wam, że 𝗦𝗺𝗲̨𝘁𝘂𝘀́ dał nam najwięcej do myślenia? Że teren trzeba pr...
10/06/2026

Dzień dobry, kochani.

Pamiętacie, jak ostatnio pisałem Wam, że 𝗦𝗺𝗲̨𝘁𝘂𝘀́ dał nam najwięcej do myślenia? Że teren trzeba przebudować, że montaż się przesuwa, że trzeba czekać?

No więc 𝗷𝘂𝘇̇ 𝗻𝗶𝗲 𝘁𝗿𝘇𝗲𝗯𝗮.

Od wczorajszego wieczora ostatni z trzech suwalskich kwiatomatów jest gotowy i w pełni działa. 𝗧𝘆𝗺 𝘀𝗮𝗺𝘆𝗺 𝗿𝗼𝘇𝗯𝘂𝗱𝗼𝘄𝗮 𝘄𝘀𝘇𝘆𝘀𝘁𝗸𝗶𝗰𝗵 𝘁𝗿𝘇𝗲𝗰𝗵 𝗺𝗮𝘀𝘇𝘆𝗻 𝘄 𝗦𝘂𝘄𝗮𝗹𝗸𝗮𝗰𝗵 - 𝘇𝗮𝗸𝗼𝗻́𝗰𝘇𝗼𝗻𝗮! Smętuś, Kaufland, Plaza - cała trójka większa, mądrzejsza i z systemem DAS na pokładzie.

A teraz coś, co mnie naprawdę rozbawiło.

W trakcie całej tej rozbudowy, kiedy Smętuś stał rozłożony na części pierwsze, podchodzili ludzie z takim lekko spłoszonym pytaniem:

„𝗣𝗮𝗻𝗶𝗲, 𝗮 𝗰𝗼, 𝗸𝘄𝗶𝗮𝘁𝗼𝗺𝗮𝘁𝘂 𝗷𝘂𝘇̇ 𝗻𝗶𝗲 𝗯𝗲̨𝗱𝘇𝗶𝗲?" 😄

Skoro ktoś się martwi, że kwiatomatu zabraknie, to znaczy, że ten kwiatomat zdążył już komuś 𝘄𝗲𝗷𝘀́𝗰́ 𝘄 𝗰𝗼𝗱𝘇𝗶𝗲𝗻𝗻𝗼𝘀́𝗰́. Że ktoś po drodze z pracy wpadał po bukiet dla żony. Że ktoś ratował się nim w ostatniej chwili przed rocznicą. Że stał się

Więc uspokajam raz na zawsze: 𝗸𝘄𝗶𝗮𝘁𝗼𝗺𝗮𝘁 𝗯𝘆𝗹, 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗶 𝗯𝗲̨𝗱𝘇𝗶𝗲. Tylko teraz większy, świeższy i z miejscem także na te mniejsze bukieciki, o które prosiliście. Wpadajcie śmiało - Smętuś czeka, w pełnej krasie.

A ja? Ja lecę dalej. Bo Suwałki odhaczone, ale w głowie mam już kolejne kroki. Będę Wam meldował na bieżąco, zostańcie ze mną.

Dzień dobry, kochani.Dziś będzie z innej beczki. Bo nie wszystko poszło tak pięknie, jak sobie wymarzyłem. I wiecie co? ...
03/06/2026

Dzień dobry, kochani.

Dziś będzie z innej beczki. Bo nie wszystko poszło tak pięknie, jak sobie wymarzyłem. I wiecie co? 𝗢𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝗺 𝗪𝗮𝗺 𝗼 𝘁𝘆𝗺 𝘂𝗰𝘇𝗰𝗶𝘄𝗶𝗲, bo udawanie, że zawsze jest różowo, to nie mój styl.

Zacznijmy od Smętusia. Tu trafiła nas największa niespodzianka.
Niby wszystko grało jak w zegarku. Dodatkowy moduł z szafeczkami dostarczony, system 𝗗𝗔𝗦 𝗴𝗼𝘁𝗼𝘄𝘆 𝗱𝗼 𝗺𝗼𝗻𝘁𝗮𝘇̇𝘂, nowa elektronika rozpakowana. Ekipa przygotowana..

I wtedy wyszło coś, czego nikt nie przewidział.

Bo dopóki kwiatomat miał 6 półeczek, drobną nierówność terenu dało się wyrównać na stopkach. Ale jak urósł o 100%? 𝗝𝘂𝘇̇ 𝗻𝗶𝗲. Po prostu nie ma jak go równo postawić na takim podłożu.

Montaż trzeba było przełożyć, pewnie na przyszły tydzień. Trudno. Najpierw biorę się za przebudowę terenu wokół Smętusia, a dopiero potem wrócimy do roboty. Tak to jest - najpierw fundament, potem reszta.

Teraz 𝗖𝗲𝗻𝘁𝗿𝘂𝗺 𝗛𝗮𝗻𝗱𝗹𝗼𝘄𝗲 𝗣𝗹𝗮𝘇𝗮. I tu mam dla odmiany dobrą wiadomość.
Rozbudowany kwiatomat wygląda - zajefajnie! Naprawdę. Stoję przed nim i się uśmiecham. Światełka jeszcze trochę nam nie pasują, ale to drobiazg, poprawimy.

Gorzej z czymś innym, o czym przekonałem się wczoraj dość drastycznie - nie wszystko da się mieć od ręki.

Bo byłem pewien, że 𝘀𝘆𝘀𝘁𝗲𝗺 𝗽𝗼𝗷𝗲𝗱𝘆𝗻𝗰𝘇𝘆𝗰𝗵 𝗿𝗼́𝘇̇ będzie już zamontowany. A tu niespodzianka - pojawi się dopiero na końcówce czerwca. Znowu trzeba poczekać. Ale powiem Wam jedno jest na co.

Do tego rezerwacja online - owszem, działa, tylko nowe kwiatomaty trzeba dopiero dodać do systemu. Czyli znowu... czekamy.

Czekać, czekać, czekać. 😄

Chciałem Wam to 𝘄𝘀𝘇𝘆𝘀𝘁𝗸𝗼 𝗽𝗼𝗸𝗮𝘇𝗮𝗰́ 𝗴𝗼𝘁𝗼𝘄𝗲, na już, na wczoraj. I trochę się przeliczyłem, przyznaję bez bicia. Ale wiecie co? Takie jest budowanie czegoś nowego. Nie idzie po sznurku.

Coś się sypie, coś się przesuwa, coś trzeba zrobić dwa razy. I to jest okej, bo działam pełną parą i nie odpuszczam ani na moment.

A, i jeszcze Kaufland dorzucił 𝘀𝘄𝗼𝗷𝗲 𝘁𝗿𝘇𝘆 𝗴𝗿𝗼𝘀𝘇𝗲 - na ekranie wszystko wygląda mniej logicznie, niż kiedy stoisz przed samym kwiatomatem. Hahaha. Spokojnie, to też ujarzmimy. 😄

Może nie wszystko gotowe, może wszędzie „poczekajcie jeszcze chwilę" - ale to się dzieje. Naprawdę się dzieje.

Dzień dobry, kochani. Działo się wczoraj. Działo!Chłopaki z serwisu od Eldrut wpadli do Suwałk i wzięli się za pierwszy ...
02/06/2026

Dzień dobry, kochani. Działo się wczoraj. Działo!

Chłopaki z serwisu od Eldrut wpadli do Suwałk i wzięli się za pierwszy z naszych trzech kwiatomatów. I już mogę Wam powiedzieć 𝗷𝗲𝗱𝗻𝗮 𝘁𝗿𝘇𝗲𝗰𝗶𝗮 𝗿𝗼𝗯𝗼𝘁𝘆 𝘇𝗮 𝗻𝗮𝗺𝗶. ✅ Robi się!

Pierwszy poszedł kwiatomat 𝗽𝗿𝘇𝘆 𝗞𝗮𝘂𝗳𝗹𝗮𝗻𝗱𝘇𝗶𝗲. A urósł tak, że aż miło popatrzeć - 7 nowych szafeczek. W tym takie mniejsze, na małe bukieciki.

No bo wiecie nie zawsze chodzi o wielki bukiet z okazji rocznicy. Czasem chodzi o ten jeden kwiatek w środę, ot tak, bez powodu. „Myślałem o tobie."

Tyle. I właśnie 𝗻𝗮 𝘁𝗮𝗸𝗶𝗲 𝗺𝗼𝗺𝗲𝗻𝘁𝘆 teraz będzie miejsce.

Ale szafeczki to nie wszystko. Bo do środka wjechało coś znacznie ważniejszego 𝗻𝗮𝗻𝗼𝘁𝗲𝗰𝗵𝗻𝗼𝗹𝗼𝗴𝗶𝗮 𝗗𝗔𝗦.

Mówiąc po ludzku ten 𝗸𝘄𝗶𝗮𝘁𝗼𝗺𝗮𝘁 𝗺𝗮 𝘁𝗲𝗿𝗮𝘇 𝘄𝗹𝗮𝘀𝗻𝘆, 𝗻𝗶𝗲𝘄𝗶𝗱𝘇𝗶𝗮𝗹𝗻𝘆 𝘀𝘆𝘀𝘁𝗲𝗺, który przez całą dobę neutralizuje etylen, grzyby i wirusy. Cały czas, bez przerwy, 24 godziny na 7 dni w tygodniu.

To jest 𝗠𝗼𝘂𝗻𝘁 𝗘𝘃𝗲𝗿𝗲𝘀𝘁 𝗳𝗹𝗼𝗿𝘆𝘀𝘁𝘆𝗰𝘇𝗻𝗲𝗷 𝘁𝗲𝗰𝗵𝗻𝗼𝗹𝗼𝗴𝗶𝗶 szczyt, wyżej już się nie da. A stoi sobie spokojnie przy Kauflandzie w Suwałkach.

No i teraz najlepsze.

Jak tylko ogarnę, jak ja się mam zalogować do nowego systemu - bo on też jest nowy i na razie patrzymy na siebie nieufnie 😂 𝘄𝗽𝗮𝗱𝗻𝗮̨ 𝘂𝗻𝗶𝗸𝗮𝘁𝗼𝘄𝗲 𝗸𝗼𝗱𝘆 𝗿𝗮𝗯𝗮𝘁𝗼𝘄𝗲. Bez świętowania się nie obędzie, kochani. Należy się Wam.

A to wszystko to dopiero rozgrzewka.

Bo to, co szykuje się przy 𝗖𝗲𝗻𝘁𝗿𝘂𝗺 𝗛𝗮𝗻𝗱𝗹𝗼𝘄𝘆𝗺 𝗣𝗹𝗮𝘇𝗮 — o, to będzie zupełnie inny kosmos. Na razie nic nie zdradzam, ale zacieram ręce już teraz. 😏

Tak że zostańcie ze mną. Bo za chwilę zrobi się jeszcze ciekawiej.

Dzień dobry, kochani.Powiem Wam szczerze - Dzień Matki przeleciał mi tak szybko, że dziś rano stanąłem w kuchni z kubkie...
30/05/2026

Dzień dobry, kochani.

Powiem Wam szczerze - Dzień Matki przeleciał mi tak szybko, że dziś rano stanąłem w kuchni z kubkiem kawy i przez dłuższą chwilę gapiłem się w okno, nie wiedząc, za co się w ogóle złapać.

Bo wiecie, mam taką teorię 😂. Że kiedy ja mam młyn na głowie, to dokładnie w tym samym czasie cały świat dostaje ten sam młyn. Jakby ktoś tam w górze pociągał za jeden wielki sznurek. Może to zbieg okoliczności. 𝗔 𝗺𝗼𝘇̇𝗲 𝗪𝘆 𝘁𝗲𝘇̇ 𝘁𝗮𝗸 𝗺𝗮𝗰𝗶𝗲? 𝗣𝗼𝘄𝗶𝗲𝗱𝘇𝗰𝗶𝗲 𝗺𝗶 𝘄 𝗸𝗼𝗺𝗲𝗻𝘁𝗮𝗿𝘇𝗮𝗰𝗵, 𝗯𝗼 𝘀𝗲𝗿𝗶𝗼 𝗺𝗻𝗶𝗲 𝘁𝗼 𝗰𝗶𝗲𝗸𝗮𝘄𝗶.

No ale dobra, siadajcie wygodnie, bo mam Wam sporo do opowiedzenia.

Zacznę od tego, co najważniejsze. Od 𝗱𝘇𝗶𝗲̨𝗸𝘂𝗷𝗲̨.

Dziękuję za każdą jedną wizytę w te ostatnie dni. A już najbardziej za te na Kościuszki 94. Bo Dzień Matki był naszym ostatnim dniem w tym miejscu. I wiecie co?

Nie mogło być piękniejszego pożegnania. Kwiaty wychodziły za drzwi jeden bukiet za drugim, przy ladzie ścisk, śmiech, ktoś biegnie, bo się spóźnia, ktoś inny pyta o radę, a w tle to słynne „dziękuję, mama będzie zachwycona" - 𝗰𝗵𝘆𝗯𝗮 𝘇𝗲 𝘀𝘁𝗼 𝗿𝗮𝘇𝘆 𝘁𝗲𝗴𝗼 𝗱𝗻𝗶𝗮.

Stałem w tym wszystkim i pomyślałem dokładnie tak chciałem się z tym miejscem pożegnać. W ruchu. W ludziach. W kwiatach.

Będzie mi go brakować. Nie ma co ukrywać. Ale spójrzcie na to tak - żaden dobry film nie kończy się na środku.

Ten rozdział się domyka, żeby mógł zacząć się następny. I obiecuję Wam jedno 𝗻𝗼𝘄𝗲 𝗺𝗶𝗲𝗷𝘀𝗰𝗲 𝗻𝗶𝗲 𝗯𝗲̨𝗱𝘇𝗶𝗲 𝗴𝗼𝗿𝘀𝘇𝗲. 𝗡𝗼𝘄𝗲 𝗯𝗲̨𝗱𝘇𝗶𝗲 𝘇𝘂𝗽𝗲𝗹𝗻𝗶𝗲 𝘇 𝗶𝗻𝗻𝗲𝗷 𝗯𝗮𝗷𝗸𝗶.

A teraz trzymajcie się, bo dzieje się na kilku frontach naraz.

W poniedziałek i wtorek wjeżdża 𝗲𝗸𝗶𝗽𝗮 𝘀𝗲𝗿𝘄𝗶𝘀𝗼𝘄𝗮 𝗼𝗱 𝗸𝘄𝗶𝗮𝘁𝗼𝗺𝗮𝘁𝗼́𝘄 i zakasuje rękawy. Powiększamy je i wpuszczamy do środka tę najnowocześniejszą technologię oczyszczania powietrza, o której Wam opowiadałem.

Mówiąc po ludzku kwiat z kwiatomatu będzie świeżutki, jakby przed chwilą wyszedł z chłodni. O każdej porze, w dzień i w nocy.

𝗪 𝗻𝗼𝘄𝘆𝗺 𝗹𝗼𝗸𝗮𝗹𝘂 ... O, tu się dzieje. Zaplecze już ma swój kształt, łazienka prawie jest, płytki w 60% na swoim miejscu. A meble? Przyjechały. Większość już poskładana i powiem 𝗯𝗲̨𝗱𝘇𝗶𝗲 𝗼𝗯𝗹𝗲̨𝗱𝗻𝗶𝗲. Na żywo wygląda to jeszcze lepiej, niż miałem w głowie. Ale ćśś - reszty na razie nie zdradzam.

𝗜 𝗿𝘇𝗲𝗰𝘇, 𝗻𝗮 𝗸𝘁𝗼́𝗿𝗮̨ 𝗽𝗲𝘄𝗻𝗶𝗲 𝗰𝘇𝗲𝗸𝗮𝗰𝗶𝗲 𝗻𝗮𝗷𝗯𝗮𝗿𝗱𝘇𝗶𝗲𝗷:

𝗗𝘄𝗲𝗿𝗻𝗶𝗰𝗸𝗶𝗲𝗴𝗼 - 𝗼𝘁𝘄𝗶𝗲𝗿𝗮𝗺𝘆 𝘄 𝗽𝗼𝗻𝗶𝗲𝗱𝘇𝗶𝗮𝗹𝗲𝗸. Tam Was od teraz zapraszam, drzwi otwarte.

𝗞𝗼𝘀́𝗰𝗶𝘂𝘀𝘇𝗸𝗶 𝟵𝟰 - 𝗽𝗿𝗮𝗰𝘂𝗷𝗲𝗺𝘆 𝗽𝗼𝗱 𝘇𝗮𝗺𝗸𝗻𝗶𝗲̨𝗰𝗶𝗲𝗺. Czyli z ulicy cisza i spokój, a w środku istny mrówkowiec pakujemy, przenosimy, szykujemy się na nowe.

Podrzucam Wam kilka zdjęć prosto z placu boju. Zerknijcie, jak to wszystko powoli zaczyna się składać w jedną całość. Jeszcze trochę kurzu ale już widać, dokąd to zmierza.

No, a ja wracam do roboty. Bo jak mówiłem na początku sam nie wiem, za co najpierw się złapać. Ale jedno wiem na pewno 𝗺𝗮 𝗴𝗿𝗮𝗰́. 𝗪𝘀𝘇𝘆𝘀𝘁𝗸𝗼 𝗺𝗮 𝗴𝗿𝗮𝗰́.

𝗗𝘇𝗶𝗲𝗻́ 𝗱𝗼𝗯𝗿𝘆, 𝘂𝘄𝗮𝗴𝗮 𝗯𝗼 𝘁𝗲𝗻 𝗽𝗼𝘀𝘁 𝗺𝗼𝘇̇𝗲 𝘀́𝗰𝗶𝘀𝗻𝗮̨𝗰́ 𝘄 𝗴𝗮𝗿𝗱𝗹𝗲.Za cztery dni Dzień Matki. I nie muszę Wam tłumaczyć, co to za...
22/05/2026

𝗗𝘇𝗶𝗲𝗻́ 𝗱𝗼𝗯𝗿𝘆, 𝘂𝘄𝗮𝗴𝗮 𝗯𝗼 𝘁𝗲𝗻 𝗽𝗼𝘀𝘁 𝗺𝗼𝘇̇𝗲 𝘀́𝗰𝗶𝘀𝗻𝗮̨𝗰́ 𝘄 𝗴𝗮𝗿𝗱𝗹𝗲.

Za cztery dni Dzień Matki. I nie muszę Wam tłumaczyć, co to za dzień. Każdy z Was wie to lepiej niż jakikolwiek mój tekst.

Ale chciałbym Was o coś poprosić.

Jeśli macie jeszcze ten czas, ten cichy, zwyczajny, codzienny czas, w którym Wasza mama jest blisko - 𝘇𝗮𝘁𝗿𝘇𝘆𝗺𝗮𝗷𝗰𝗶𝗲 𝘀𝗶𝗲̨ 𝗱𝘇𝗶𝘀́ 𝗽𝗿𝘇𝘆 𝗻𝗶𝗺 𝗻𝗮 𝗰𝗵𝘄𝗶𝗹𝗲̨.

Bo wiecie, jak to jest?

Mama dzwoni w środku tygodnia z pytaniem, 𝗰𝘇𝘆 𝗷𝗮𝗱𝗹𝗲𝘀́ 𝗼𝗯𝗶𝗮𝗱. Mama pisze SMS-a, że mówią, że będzie deszcz i 𝘇̇𝗲𝗯𝘆𝘀́ 𝘄𝘇𝗶𝗮̨𝗹 𝗸𝘂𝗿𝘁𝗸𝗲̨. Mama wsuwa Ci do torby kawałek sernika, choć przecież „mówiłaś, że nie chcesz". I tysiąc razy w życiu macie odruch westchnąć i powiedzieć „mamo, no daj spokój".

A potem przychodzi taki dzień, kiedy oddalibyście wszystko, żeby ten sernik jeszcze raz w torbie znaleźć.

Dla jednych Dzień Matki to dziś 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗻́ 𝗿𝗮𝗱𝗼𝘀́𝗰𝗶 pójdą do mamy, przytulą, zjedzą wspólny obiad, posiedzą. Dla innych to 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗻́ 𝘄𝘀𝗽𝗼𝗺𝗻𝗶𝗲𝗻́ zdjęcie na komodzie, kwiaty na grobie, cisza, która zostaje. Tak po prostu jest.

Życie napisało nam wszystkim inne scenariusze. Jednych w nich więcej śmiechu, w innych więcej tęsknoty. Ale każdy z tych scenariuszy ma w sobie tę samą postać mamę, która gdzieś tam, w jakiejś warstwie naszego serca, 𝘇𝗮𝘄𝘀𝘇𝗲 𝗷𝗲𝘀𝘁.

I dlatego dziś chcę powiedzieć Wam tylko jedno: 𝗰𝗶𝗲𝘀𝘇𝗰𝗶𝗲 𝘀𝗶𝗲̨ 𝘁𝘆𝗺, 𝗰𝗼 𝗺𝗮𝗰𝗶𝗲. 𝗧𝘂 𝗶 𝘁𝗲𝗿𝗮𝘇.

Bo „tu i teraz" jest jedyną rzeczą, której nikt nam nigdy nie odda, jeśli przegapimy.

A teraz słowo na koniec - ale takie nieco lżejsze.

Ten Dzień Matki będzie dla mnie wyjątkowy z jeszcze jednego powodu. 𝗧𝗼 𝗼𝘀𝘁𝗮𝘁𝗻𝗶 𝗗𝘇𝗶𝗲𝗻́ 𝗠𝗮𝘁𝗸𝗶, 𝗷𝗮𝗸𝗶 𝘀𝗽𝗲̨𝗱𝘇𝗶𝗺𝘆 𝘄 𝗸𝘄𝗶𝗮𝗰𝗶𝗮𝗿𝗻𝗶 𝗽𝗿𝘇𝘆 𝗞𝗼𝘀́𝗰𝗶𝘂𝘀𝘇𝗸𝗶 𝟵𝟰. Ostatnie bukiety, które stąd wyjdą na ten dzień. Ostatnie uściski przy ladzie. Ostatnie „dziękuję, mama będzie zachwycona". Już niedługo otworzymy nowy rozdział w nowym miejscu, ale ten - zostanie w pamięci na zawsze.

Więc jeśli planujecie wpaść po bukiet dla mamy - 𝘄𝗽𝗮𝗱𝗻𝗶𝗷𝗰𝗶𝗲 𝗱𝗼 𝗻𝗮𝘀 𝘄𝗹𝗮𝘀́𝗻𝗶𝗲 𝘁𝘂. Jeszcze raz. Żebyśmy się mogli pożegnać po ludzku. Z kwiatami w ręku i uśmiechem na twarzy.

A potem - biegnijcie do mamy. Albo zadzwońcie. Albo posiedźcie przy jej zdjęciu w ciszy. Tak, jak Wam serce podpowie.

Wszystkim Mamom tym, które są przy nas, i tym, które są w nas - z całego serca 𝗱𝘇𝗶𝗲̨𝗸𝘂𝗷𝗲̨.

Pozdrawiam Was serdecznie

Dzień dobry.Wpadłem dziś rano na chwilę do lokalu, oparłem się o framugę i po prostu patrzyłem. Budowa? To zaczyna być 𝗺...
21/05/2026

Dzień dobry.

Wpadłem dziś rano na chwilę do lokalu, oparłem się o framugę i po prostu patrzyłem. Budowa? To zaczyna być 𝗺𝗶𝗲𝗷𝘀𝗰𝗲.

Sufit gotowy. Cały na czarno. Matowy, głęboki, taki 𝗷𝗮𝗸 𝗻𝗼𝗰𝗻𝗲 𝗻𝗶𝗲𝗯𝗼 nad jeziorem.

I już słyszę pytanie: „czarny? Po co czarny?". Spokojnie, zaraz wytłumaczę. Wejdźcie kiedyś do dobrej restauracji - takiej z klimatem, w której od razu chce się zostać dłużej.

Spójrzcie wtedy w górę. Założę się, że sufit jest ciemny. Bo czarny sufit po prostu 𝘇𝗻𝗶𝗸𝗮. Wzrok nie ma się o co zaczepić. Cała Wasza uwaga sama z siebie spada w dół. Tam, gdzie ma być. Na kwiaty.

Lampy już wiszą. 𝗦́𝘄𝗶𝗮𝘁𝗹𝗼 𝗰𝗶𝗲𝗽𝗹𝗲, 𝗻𝗮𝘁𝘂𝗿𝗮𝗹𝗻𝗲 takie jak w słoneczne przedpołudnie, kiedy okno jest szeroko otwarte i wpada delikatny wiaterek, a jak widzicie - szyby ogromne!

Światło to rzecz, której nie widać, a w kwiaciarni to jeden z kluczowych elementów. Pewnie znacie to uczucie bukiet w sklepie wyglądał obłędnie, a w domu „jakoś inaczej". To nie czary.

To po prostu różne lampy. Stare żarówki potrafią z czerwonej róży zrobić coś burego, z białej lilii coś żółtawego. U mnie 𝗸𝗼𝗹𝗼𝗿, 𝗸𝘁𝗼́𝗿𝘆 𝘇𝗼𝗯𝗮𝗰𝘇𝘆𝗰𝗶𝗲 𝘄 𝘁𝘆𝗺 𝗺𝗶𝗲𝗷𝘀𝗰𝘂, to 𝘁𝗲𝗻 𝘀𝗮𝗺 𝗸𝗼𝗹𝗼𝗿, który zobaczycie u siebie w domu. Bez żadnych niespodzianek.

Ściany piaskowe. Cieple, miękkie, 𝘁𝗮𝗸𝗶𝗲 𝗸𝗼𝗷𝗮̨𝗰𝗲 jak plaża pod koniec dnia.

I tu uwaga, bo to detal, na który mało kto zwraca uwagę, a zmienia wszystko. Wyobraźcie sobie, że ten sam bordowy bukiet stawiacie raz na białej ścianie, raz na czerwonej, a raz właśnie na piaskowej.

Na białej będzie krzyczeć. Na czerwonej zginie. A na piaskowej? 𝗕𝗲̨𝗱𝘇𝗶𝗲 𝘄𝘆𝗴𝗹𝗮̨𝗱𝗮𝗹 𝘁𝗮𝗸, 𝗷𝗮𝗸𝗯𝘆 𝗯𝘆𝗹 𝘁𝗮𝗺 𝗼𝗱 𝘇𝗮𝘄𝘀𝘇𝗲. Spokojnie. Z klasą. Ze swoim własnym charakterem.

Piasek nie zmienia koloru kwiatu. Piasek po prostu 𝗽𝗿𝘇𝗲𝘀𝘁𝗮𝗷𝗲 𝘇 𝗻𝗶𝗺 𝘄𝗮𝗹𝗰𝘇𝘆𝗰́. Pozwala mu być sobą.

A potem podłoga. I tu się uśmiechnąłem najbardziej. Bo nie kładziemy jej zwyczajnie. Kładziemy ją w jodełkę.

Jeśli nie wiecie, o czym mówię to ten klasyczny 𝘂𝗸𝗹𝗮𝗱 𝗷𝗮𝗸 𝘄 𝘀𝘁𝗮𝗿𝘆𝗰𝗵 𝘄𝗮𝗿𝘀𝘇𝗮𝘄𝘀𝗸𝗶𝗰𝗵 𝗸𝗮𝗺𝗶𝗲𝗻𝗶𝗰𝗮𝗰𝗵. Drewno ułożone pod skosem, w kształt małych strzałek. Nie wiem, czy zauważyliście to kiedyś świadomie, ale w pomieszczeniach z taką podłogą 𝗰𝗵𝗰𝗲 𝘀𝗶𝗲̨ 𝗰𝗵𝗼𝗱𝘇𝗶𝗰́ 𝘄𝗼𝗹𝗻𝗶𝗲𝗷. Coś Was prowadzi. Jakby ktoś delikatnie podpowiadał nie spiesz się, popatrz, jesteś u siebie.

Meble już do nas jadą. Też w czerni. I znowu już Was słyszę: „𝘇𝗻𝗼𝘄𝘂 𝗰𝘇𝗮𝗿𝗻𝗲!". Tak, znowu. Bo wszystko, co w tym wnętrzu nie jest kwiatem, ma się usunąć w cień.

Wyobraźcie sobie czarny blat, a na nim bukiet białych piwonii albo gałąź eukaliptusa. To wygląda jak kadr z magazynu. Inaczej tego nie umiem opisać.

Wiem, że to wszystko, co Wam dziś opowiadam, brzmi 𝗯𝗮𝗿𝗱𝘇𝗶𝗲𝗷 𝗷𝗮𝗸 𝗼𝗽𝗶𝘀 𝗸𝗮𝘄𝗶𝗮𝗿𝗻𝗶 z klimatem niż kwiaciarni. I dobrze. Bo dokładnie do tego dążę.

Zastanówcie się ile razy w życiu weszliście do kwiaciarni 𝘁𝘆𝗹𝗸𝗼 𝗽𝗼 𝘁𝗼, 𝘇̇𝗲𝗯𝘆 𝘁𝗮𝗺 𝗽𝗼𝗯𝘆𝗰́? Bez kupowania. Bez „w czym mogę pomóc?". Bez tego, że musicie szybko wybrać i wyjść. Pewnie nigdy. Bo takich miejsc po prostu nie ma.

A teraz będzie. U Was. W Suwałkach.

Pokazuję Wam dziś malutki kawałek. Reszty pilnuję, bo nie chcę psuć efektu. Ale obiecuję będę Wam pokazywał kolejne etapy. Krok po kroku. Aż w końcu otworzymy drzwi i zobaczycie wszystko naraz.

I wtedy zrozumiecie, dlaczego tak długo o tym marzyłem.

Pozdrawiam serdecznie 👋

Dzień dobry.Niedawno pisałem Wam o kwiatomatach, które rosną o 80% i dostają technologię, jakiej w polskiej florystyce p...
16/05/2026

Dzień dobry.

Niedawno pisałem Wam o kwiatomatach, które rosną o 80% i dostają technologię, jakiej w polskiej florystyce po prostu jeszcze nie ma. Ale to była dopiero pierwsza połowa tego, co mi chodzi po głowie.

Druga połowa to decyzja, która dojrzewała we mnie miesiącami.

𝗭𝗮𝗺𝘆𝗸𝗮𝗺𝘆 𝗸𝘄𝗶𝗮𝗰𝗶𝗮𝗿𝗻𝗶𝗲̨ 𝗻𝗮 𝗞𝗼𝘀́𝗰𝗶𝘂𝘀𝘇𝗸𝗶 𝟵𝟰 i w dalszej części Dwernickiego 13

Wiem, że to mocne zdanie. Daję Wam chwilę.

Kochałem to miejsce. Naprawdę. Ale pokochałem też to, że było w nim za ciasno. Za mało powietrza w środku. Brak parkingu, przez który niektórzy z Was kręcili się w kółko, zanim w ogóle do mnie weszli. I za mało przestrzeni na to, co chcę Wam pokazać.

A chcę pokazać dużo.

Wchodzicie do kwiaciarni. Tylko że to nie jest kwiaciarnia w takim sensie, jaki znacie. To miejsce, w którym po prostu chce się być. Cicho gra muzyka. Pachnie żywicą i świeżymi liśćmi.

Z jednej strony ściana z bukietami w chłodni, z drugiej spacer między półkami z roślinami doniczkowymi. Egzotyczne palmy, monstery wielkie jak człowiek, sukulenty, których nigdy nie widzieliście na żywo.

Doniczki, osłonki, świece, dekoracje. Rzeczy, które do tej pory mogliście oglądać tylko w prestiżowych miejscach albo w Internecie.

A teraz najlepsze. 𝗧𝗼 𝘄𝘀𝘇𝘆𝘀𝘁𝗸𝗼 𝗯𝗲̨𝗱𝘇𝗶𝗲 𝘂 𝗪𝗮𝘀. 𝗪 𝗦𝘂𝘄𝗮𝗹𝗸𝗮𝗰𝗵.

Wyobraźcie sobie Rossmanna. Każdy z Was tam był. Teraz weźcie tę przestrzeń i przełóżcie na kwiaty. 𝟭𝟱𝟳 𝗺𝗲𝘁𝗿𝗼́𝘄 𝗸𝘄𝗮𝗱𝗿𝗮𝘁𝗼𝘄𝘆𝗰𝗵. Tyle dostajecie Wy. Tyle dostaję ja na to, żeby Wam wreszcie pokazać, co naprawdę potrafi nowoczesna florystyka.

Powiem Wam, dlaczego to robię.

Bo Suwałki na to zasługują. To miasto rośnie, ludzie podróżują, oglądają, wracają z dużych miast i z zagranicy z głową pełną pomysłów.

I zasługują na miejsce, w którym pod jednym dachem znajdą wszystko to, co dziś trzeba sobie składać z dziesięciu różnych źródeł. Chcę, żeby Suwałki miały 𝘀𝘄𝗼𝗷𝗲 𝗺𝗶𝗲𝗷𝘀𝗰𝗲. Takie, do którego inni będą zjeżdżać.

Nawiązałem współpracę z holenderską 𝗳𝗶𝗿𝗺𝗮̨ 𝗣𝗧𝗠𝗗. Holendrzy w kwiatach i dekoracjach są jak Włosi w jedzeniu - po prostu wiedzą, co robią. I teraz to wjeżdża do Suwałk. Na tej skali nikt w naszym regionie tego jeszcze nie zrobił.

Będzie więcej roślin doniczkowych. Będzie więcej akcesoriów. Będzie ogromnie więcej rzeczy, których do tej pory u mnie po prostu się nie mieściło i o które wielu z Was pytało. Wreszcie mam Wam to gdzie pokazać.

Ale to nie ma być sklep. To ma być 𝗺𝗶𝗲𝗷𝘀𝗰𝗲.

Takie, do którego wchodzicie w niedzielne popołudnie tylko po to, żeby sobie pochodzić. Złapać oddech. Zobaczyć coś nowego. Może coś kupić, może nie to Wasza sprawa. Ja chcę, żebyście chcieli tu wracać. Nawet jeśli nie po kwiaty.

Wiem, że to brzmi ambitnie. I szczerze mówiąc boję się tego trochę. Bo wchodzę w coś, czego u nas w mieście nikt jeszcze nie robił. Ale jednocześnie cieszę się jak dzieciak, bo czekałem na to lata.

W następnej części opowiem Wam, 𝗰𝗼 𝗸𝗼𝗻𝗸𝗿𝗲𝘁𝗻𝗶𝗲 𝗻𝗮 𝘁𝘆𝗺 𝘇𝘆𝘀𝗸𝘂𝗷𝗲𝗰𝗶𝗲 𝗪𝘆 i obiecuję, że będzie tego sporo.

A do tego czasu - zaglądajcie.

Dzień dobry.Pamiętacie 𝗵𝗶𝘀𝘁𝗼𝗿𝗶𝗲̨ 𝗼 𝗽𝗼𝗿𝘄𝗮𝗻𝘆𝗺 𝗸𝗼𝗴𝘂𝗰𝗶𝗲 sprzed Wielkanocy? Tę, w której dwóch panów o czwartej trzydzieści n...
08/05/2026

Dzień dobry.

Pamiętacie 𝗵𝗶𝘀𝘁𝗼𝗿𝗶𝗲̨ 𝗼 𝗽𝗼𝗿𝘄𝗮𝗻𝘆𝗺 𝗸𝗼𝗴𝘂𝗰𝗶𝗲 sprzed Wielkanocy? Tę, w której dwóch panów o czwartej trzydzieści nad ranem postanowiło, że nasza świąteczna ozdoba bardziej przyda się im niż nam?

No więc historia 𝗺𝗮 𝘀𝘄𝗼́𝗷 𝗰𝗶𝗮̨𝗴 𝗱𝗮𝗹𝘀𝘇𝘆. I to wcale nie taki mały.

We wczorajszym 𝘄𝘆𝗱𝗮𝗻𝗶𝘂 𝘁𝘆𝗴𝗼𝗱𝗻𝗶𝗸𝗮 „𝗖𝗵𝘄𝗶𝗹𝗮 𝗱𝗹𝗮 𝗖𝗶𝗲𝗯𝗶𝗲" (nr 19, 7 maja 2026) ukazał się duży artykuł na całą stronę, w którym Jowita opowiada całą historię od początku do końca. Z kadrami z monitoringu, ze zdjęciem naszej kwiaciarni i ze szczegółami, których część z Was pewnie jeszcze nie zna.

Jeśli macie 𝗰𝗵𝘄𝗶𝗹𝗲̨ 𝗽𝗿𝘇𝘆 𝗽𝗼𝗿𝗮𝗻𝗻𝗲𝗷 𝗸𝗮𝘄𝗶𝗲, dajcie radę rozczytać ze zdjęć. Naprawdę warto.

A z tego miejsca jeszcze raz dziękujemy sąsiadom, którzy włączyli się w poszukiwania. I policjantom, bo jak widać, nawet z głupiej historii o ukradzionym kogucie z piór i materiału da się zrobić opowieść, w której najważniejsi okazują się ludzie wokół.

Pozdrawiam 😍

Dzień dobry.Pamiętacie, jak Wam pisałem, że 𝗸𝘄𝗶𝗮𝘁𝗼𝗺𝗮𝘁𝘆 𝘄 𝗦𝘂𝘄𝗮𝗹𝗸𝗮𝗰𝗵 𝘂𝗿𝗼𝘀𝗻𝗮̨ 𝗼 𝟴𝟬%? No więc właśnie tak będą wyglądały. Wy...
06/05/2026

Dzień dobry.

Pamiętacie, jak Wam pisałem, że 𝗸𝘄𝗶𝗮𝘁𝗼𝗺𝗮𝘁𝘆 𝘄 𝗦𝘂𝘄𝗮𝗹𝗸𝗮𝗰𝗵 𝘂𝗿𝗼𝘀𝗻𝗮̨ 𝗼 𝟴𝟬%? No więc właśnie tak będą wyglądały. Wykona je Eldrut.

Trzy projekty. Trzy nieco różne układy modułów. Wszystkie z jedną cechą wspólną - czerń i złoto, bo to nasze barwy i nigdzie się od nich nie ruszamy.

Ale wygląd to rzecz drugorzędna.

W środku zamykamy 𝗼𝗯𝗶𝗲𝗴 𝘀𝘆𝘀𝘁𝗲𝗺𝘂 𝗗𝗔𝗦 tej samej technologii, którą znacie już z naszej chłodni na Kościuszki. Nanotechnologia, która przez całą dobę neutralizuje gaz etylenowy (ten od starzenia się kwiatów), niszczy do 99,9% bakterii, wirusów, grzybów i zarodników pleśni, eliminuje nieprzyjemne zapachy.

Bez chemii. Bez aerozoli. Po prostu kontrolowane środowisko, w którym kwiat śpi spokojnie, aż po niego przyjdziecie.

Drugie tyle miejsca na bukiety, w tym te mniejsze, na codzienne gesty, o które prosiliście od dawna.

I jeszcze jedna nowość, o którą też pytaliście wielokrotnie. 𝗞𝘄𝗶𝗮𝘁𝗼𝗺𝗮𝘁 𝗽𝗿𝘇𝘆 𝗣𝗹𝗮𝘇𝗶𝗲 dostanie system pojedynczych róż - taki sam, jaki znacie już z Augustowa.

Czyli koniec z sytuacjami, kiedy chcecie kupić jedną różę dla kogoś bliskiego, a w środku są tylko gotowe bukiety. 𝗣𝗼𝗷𝗲𝗱𝘆𝗻𝗰𝘇𝗮 𝗿𝗼́𝘇̇𝗮, kiedy tego potrzebujecie. O każdej porze.

Patrzę na te wizualizacje i powiem szczerze - sam jestem ciekawy, jak to wyjdzie w realu.

𝗖𝗼 𝗺𝘆𝘀́𝗹𝗶𝗰𝗶𝗲 𝗼 𝘁𝘆𝗺 𝗽𝗼𝗺𝘆𝘀́𝗹𝗲?

Dzień dobry. Wczoraj do kwiaciarni przyszły 𝘁𝗿𝘇𝘆 𝗸𝗼𝗽𝗲𝗿𝘁𝘆.Otworzyłem pierwszą. Drugą. Trzecią. I stałem tak chwilę przy l...
30/04/2026

Dzień dobry. Wczoraj do kwiaciarni przyszły 𝘁𝗿𝘇𝘆 𝗸𝗼𝗽𝗲𝗿𝘁𝘆.

Otworzyłem pierwszą. Drugą. Trzecią. I stałem tak chwilę przy ladzie, z tymi dyplomami w rękach, jakby to nie do mnie.

A do mnie.

🌿 Kwiaciarnia Roku w Suwałkach - pierwsze miejsce
🌿 Florysta Roku w Suwałkach - pierwsze miejsce
🌿 Florysta Roku w województwie podlaskim - drugie miejsce

Plebiscyt „𝗠𝗶𝘀𝘁𝗿𝘇𝗼𝘄𝗶𝗲 𝗛𝗮𝗻𝗱𝗹𝘂 𝟮𝟬𝟮𝟲". I tu rzecz najważniejsza, nie głosowała żadna komisja. Głosowaliście Wy.

I to mnie ruszyło najbardziej. Bo wyobraźcie sobie - siedzi ktoś wieczorem na kanapie, odpala telefon, wchodzi w plebiscyt. Scrolluje listę. Zatrzymuje się na naszej nazwie. Klika. Idzie spać.

Minuta życia. Jedna minuta, w której powiedzieliście: „Ci ludzie robią dobrą robotę, niech ktoś im to powie"- 𝗱𝘇𝗶𝗲̨𝗸𝗶!

I ktoś powiedział. Głośno. W trzech dyplomach. Wiecie, co mi chodzi po głowie od wczoraj? Suwałki. Nasze Suwałki. Miasto, o którym pół Polski pamięta głównie z 𝗽𝗿𝗼𝗴𝗻𝗼𝘇𝘆 𝗽𝗼𝗴𝗼𝗱𝘆.

A tu proszę wychodzi z niego kwiaciarnia, która wygrywa nie cudem, nie sprytem, tylko robotą. I ta duma, którą czuję - nie jest o mnie. 𝗝𝗲𝘀𝘁 𝗼 𝗻𝗮𝘀.

Że 𝘂 𝘀𝗶𝗲𝗯𝗶𝗲, 𝘄 𝘀𝘄𝗼𝗶𝗺 𝗺𝗶𝗲𝘀́𝗰𝗶𝗲, potrafimy robić rzeczy, których nikomu nie trzeba tłumaczyć.

Pokazałem dziś dyplomy dziewczynom z zespołu. Uśmiech do uszu. A potem od razu: „Dobra, ale zamówienie na jutro samo się nie zrobi 😂".

I to jest dokładnie ten typ ludzi, z którymi pracuję. Świętują minutę, bo robota ciągnie dalej. Wy widzicie efekt bukiety, czyste kwiatomaty, szybki Messenger, odbiór o dwudziestej.

A pod spodem jest 𝘁𝘆𝘀𝗶𝗮̨𝗰 𝗿𝘇𝗲𝗰𝘇𝘆, których nie widać. Dzień, kiedy dostawa nie przyjechała i jedzie się do Białegostoku osobiście. Wieczór, kiedy się przelicza, czy starczy na wypłaty. Poranek, kiedy się nie chce wstać ale się wstaje.

Dziękuję. Z głębi serca. Za każdy głos, za każdy komentarz, za każde „u nich kupisz, zaufaj mi" powiedziane gdzieś przy kawie.

Obiecuję zrobimy wszystko, żebyście za rok mieli jeszcze więcej powodów, żeby być dumni.

Adres

Tadeusza Kościuszki 94
Suwałki
16-400

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 07:00 - 17:00
Wtorek 07:00 - 17:00
Środa 07:00 - 17:00
Czwartek 07:00 - 17:00
Piątek 07:00 - 17:00
Sobota 07:00 - 17:00
Niedziela 07:00 - 15:30

Telefon

+48507771954

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Różany Zakątek Kwiaciarnia Suwałki umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Różany Zakątek Kwiaciarnia Suwałki:

Udostępnij

Kategoria