22/03/2020
Z początkiem 2020 roku miałem fantastyczną okazję żeglowania po Wyspach Kanaryjskich. Tym razem postawiliśmy na katamaran - Lagoon 380, któremu kapitanował mój dobry kolega z Rejsu Niepodległości 🇵🇱⚓️ Marek Olesz z firmy . Teraz mamy na świecie sytuacje wyjątkową i jeszcze bardziej docenia się podróżowanie. Musimy się jednak zjednoczyć i wspólnie wyjdziemy z tego silniejsi!
Po przylocie na Teneryfę Południową postawiliśmy na aklimatyzację. Korzystając z doskonałej pogody zdobyliśmy szczyt wulkaniczny Teide (3718 m n.p.m.) - najwyższy szczyt Hiszpanii 🇪🇸⛰. Parę fotek z tej szalonej ekspedycji znajdziecie w albumie. Po odebraniu jednostki od razu wypłynęliśmy z portu w San Miguel de Abona. Po nocnej żegludze dotarliśmy do wyspy La Gomera nieopodal północno-zachodnich wybrzeży Afryki. 🌍 Ocean Atlantycki okazał się bardzo wymagający, dlatego aplikacje Windy i Navionix były bezcenne w ocenie pogody. Obraliśmy cele na Wyspy El Hierro i La Palma, okazało się to strzałem w 10!
Końcówka była najbardziej wymagająca, doszło zmęczenie, ale przede wszystkim musieliśmy zdążyć przed Kalimą - piaskiem znad marokańskiej części Sahary. Całe szczęście podczas największej burzy piaskowej na Teneryfie od 20 lat byliśmy już w macierzystym porcie San Miguel. To był wspaniały rejs, na pewno będę chciał tu jeszcze wrócić!
Z początkiem 2020 roku miałem fantastyczną okazję żeglowania po Wyspach Kanaryjskich. Tym razem postawiliśmy na katamaran - Lagoon 380, któremu kapitanował mój dobry kolega z Rejsu Niepodległości 🇵🇱⚓️ Marek Olesz z firmy . Teraz mamy na świecie sytuacje wyjątkową i jeszcze bardziej docenia się podróżowanie. Musimy się jednak zjednoczyć i wspólnie wyjdziemy z tego silniejsi!
Po przylocie na Teneryfę Południową postawiliśmy na aklimatyzację. Korzystając z doskonałej pogody zdobyliśmy szczyt wulkaniczny Teide (3718 m n.p.m.) - najwyższy szczyt Hiszpanii 🇪🇸⛰. Parę fotek z tej szalonej ekspedycji znajdziecie w albumie. Po odebraniu jednostki od razu wypłynęliśmy z portu w San Miguel de Abona. Po nocnej żegludze dotarliśmy do wyspy La Gomera nieopodal północno-zachodnich wybrzeży Afryki. 🌍 Ocean Atlantycki okazał się bardzo wymagający, dlatego aplikacje Windy i Navionix były bezcenne w ocenie pogody. Obraliśmy cele na Wyspy El Hierro i La Palma, okazało się to strzałem w 10!
Końcówka była najbardziej wymagająca, doszło zmęczenie, ale przede wszystkim musieliśmy zdążyć przed Kalimą - piaskiem znad marokańskiej części Sahary. Całe szczęście podczas największej burzy piaskowej na Teneryfie od 20 lat byliśmy już w macierzystym porcie San Miguel. To był wspaniały rejs, na pewno będę chciał tu jeszcze wrócić!