Firma nasza od wielu lat zajmuje się gotowaniem posiłków dla dzieci i młodzieży w szkołach i przedszkolach, jak również przygotowywaniem diet dla osób szczególnie tego potrzebujących jak i sportowców. Główna siedziba firmy i zarazem produkcja znajduje się w Szkole Podstawowej 79 na ul. Codzienny bezpośredni kontakt z taką ilością dzieci, z naszymi bezpośrednimi odbiorcami i klientami bardzo wiele
nas uczy i znacząco wpływa nasze menu. Najważniejszym naszym celem, jaki sobie postawiliśmy jest przygotowywanie smacznych i zdrowych potraw z produktów najwyższej, jakości i wiadomego pochodzenia. Współpracujemy z dostawcami sprawdzonymi przez te wszystkie lata. Tylko tymi, którzy nas nigdy nie zawiedli i starają się rozwijać swoje firmy w kierunku jeszcze lepszej, jakości. Państwo Lipieccy, którzy dostarczają nam warzywa posiadają gospodarstwo 50 hektarowe w Mącznikach pod Poznaniem. Warzywa uprawiają nie stosując zbędnych nawozów sztucznych i oprysków. Tylko nawozy naturalne, a po wapno jeżdżą osobiście aż pod Wałbrzych. Mąkę, którą stosujemy w naszej kuchni kupujemy z młyna Barda pod Wrześnią. Zarówno tą pszenną graham jak i razową czy orkiszową. Wiedza o niej to skarb pięciu pokoleń. Młyn, w którym powstaje stoi niezmiennie od wielu lat. Młynarzami byli dziadek, ojciec i wnuk. Wszystkie potrawy przygotowujemy od podstaw w naszej kuchni. Codzienne dostawy gwarantują nam świeżość na najwyższym poziomie, a ścisłe kontrole wewnętrzne chronią przed pomyłkami. W równym stopniu, co jakość ważna jest dla nas również zbilansowana dieta dla dzieci, w czym pomagają nam na stałe współpracujący fachowcy. Dokładają oni wszelkich starań, aby tak zbilansować dietę, aby była odpowiednia dla naszych klientów a jednocześnie mieściła się w budżecie na to przeznaczonym, co nie wątpliwie ma spory wpływ na menu. Każde nasze menu tygodniowe ocenia Dr Jolanta Nalewaj. Do wszystkich naszych potraw stosujemy przyprawy naturalne, bardzo ograniczamy dodatek soli. Nie stosujemy przypraw typu Vegeta, kucharek, jarzynka i innych pokrewnych. Sami pieczemy schab, szynki, piersi z indyka, które potem serwujemy, jako wędliny do kanapek. Staramy się przemycać dzieciom wątróbkę w postaci pasztetów z dużym dodatkiem warzyw. Teriny, rolady z kurczaka też robimy w naszej kuchni. A wszystko to, aby jak naj mniej narażać dzieci na spożywanie czegoś, co nie do końca powinno znaleźć się w ich diecie. Wprowadzamy do jadłospisu produkty typu soja, ciecierzyca, bób, kasze – z płaskurki, gryczane jaglane, orkiszowe, pęczak, wiejska. Wprowadzamy te produkty stopniowo, powoli, aby dzieci przyzwyczaić do nowych smaków, ale też nie dopuścić do tego żeby chodziły głodne. Staramy się również ograniczyć ilość cukru w menu a czasem zastępować go innymi produktami. Nie stosujemy produktów wysoko przetworzonych, wysoko słodzonych w najmniejszym stopniu.