08/02/2026
Po walentynkach mam w głowie konfrontacje wspomnień🤯
Impreza organizowana przez kobiety.
Przyjeżdżam na salę dzień przed imprezą.
Zabrałem 8-letniego syna do pomocy —
bo od małego musi wiedzieć, że kable same się nie rozplątują.
Salę łatwo znaleźć — pod nią pełno samochodów.
W środku piekny zapach damskich perfum.
Kobiety uwijają się przy przygotowaniach.
Stoły ustawione co do centymetra.
Krzesełka równo, pokrowce wyprasowane.
Serwetki dobrane kolorystycznie.
Świece. Kwiaty.
Ścianka z napisem LOVE.
Spokój.
Plan.
Kultura.
Czas pracy: 19:00–21:00.
Wszystko gotowe.
Gasimy światło.
Jedziemy do domu.
Podobna impreza… ale organizowana przez panów
Pod salą… pusto.
Ani jednego samochodu.
Ekipa „organizacyjna” od 13:00,
bo przecież tam jest w chj roboty*.
Na wejściu wita nas dwóch typów.
Jeden obejmuje drugiego i mówi półgłosem:
„Stary… ja Cię szanuję.
A wiesz, czemu Ci j*m?
Bo mnie w*ś.”
Zapach na sali?
Nie perfumy.
Alkohol, fajki i wspomnienia...
Po przejściu przez komitet powitalny
mój syn ciągnie mnie za rękaw i pyta:
„Tato… a kto to jest z*b g*y?”
chwila ciszy
Krzesełka stoją pod ścianą.
Stoliki?
Jeden.
Na środku sali.
I w tym miejscu kończę historię.
👇👇👇
Co na nim stoi?..
Opowiadajcie jeśli uczestniczyliście w takiej imprezie😆
Niech ostatnim postem będzie:
„R*… to Ty? Jedziemy do domu!!” 😆