11/02/2026
Zjedz mnie…
To nie był zwykły słodki kącik, tylko wysoka instalacja, która miała ryć banię – zarówno klimatem, jak i ilością cukru. Dzika roślinność i lewitujące filiżanki sprawiały, że grawitacja tu nie istniała.
Maja z Sielanki przygotowała desery, które odklejały od rzeczywistości. Odjechane kształty i smaki, których się nie spodziewasz – to był finał całego transu.
Obiekt:
Foto: