14/03/2021
Poznajcie historię pierwszego wianka - mojego wianka!
Tak, tak mój ślubny wianek był moim pierwszym, samodzielnie wykonanym kwiecistym tworem 🌿
Na kim mam się ćwiczyć jak nie na sobie?! To były moje na maksa raczkująco - pełzające kroki we florystyce :D
Uparta Ewelina upatrzyła sobie wianek marzeń - tak o nim mówiłam - zawzięła się i zrobiła! Wielka mi filozofia 😁
A tak na serio, mierzyłam się do niego już długo. Upatrzony, asymetryczny z piwoniami - no mój!
Nie wiedziałam wtedy jak długo trzyma się wianek z żywych kwiatów, jak go przechować, umocować czym utrwalić - dlatego poszłam na żywioł, zaufałam intuicji. I choć robiłam go kilka godzin przed ślubem, kilka minut przed wyjściem do fryzjera - to zdążyłam i mega przeszcześliwa - uwiłam go w moment! 🤩 Nie zapomnę min moich przyjaciółek gdy pokazałam jaki wianek upletłam. Maksymalne zaciekawinie z nutką, no może dwoma zwątpienia - taki asymetryczny Ci się podoba? Z dużymi kwiatami? 😁 Ale efekt końcowy przerósł wszelkie oczekiwania - widziałam błysk w ich oczach gdy zobaczyły mnie już w całej kreacji :))
A mój przyszyły mąż, no cóż, powiedział - 'to jest moja Ewelina' 🥰
Ja poszłam za marzeniem, za wyśnionym asymetrycznym wiankiem - a jakie są Wasze marzenia w tym wyjątkowym dniu? :D