Puszka FM

Puszka FM Rock’n’roll radio DJ & promoter. On air and on-line for Radio Lublin, doing shows and a lot of mess in Lublin, PL. Join me for a ride! Nie. Możliwe. Jasne. Można.

Krótkie FAQ dla słuchaczy i artystów :)

- Czy "Kołowrót" to audycja metalowa? To że czasem pojawiają się w niej ostre brzmienia, nie znaczy że to audycja metalowa. Celem audycji jest prezentacja brzmień charakterystycznych dla danego regionu etnicznego oraz tego jak takie brzmienia odnajdują się w nowoczesnej muzyce rozrywkowej. W efekcie w audycji może pojawić się w zasadzie wszystko: od bluesa

poprzez elektronikę aż po black metal.

- Czy zespół X doczeka się prezentacji w audycji? Jak tylko trafi w gusta redaktora i zmieści się, w jakkolwiek pojemnych, ramach programu.

- Hej, nazywamy się zespół X, czy możemy podesłać płytę do redakcji? Niestety nie zagwarantuję że pojawi się ona w audycji, bo na to składa się naprawdę wiele czynników. Lepiej to najpierw skonsultować mailowo [email protected]

- Podesłaliśmy na maila naszą płytę, czy jest szansa że zostanie wyemitowana w programie? Jest, ale tak jak pisałem wyżej, to niekiedy długi i złożony proces. Czasem dana płyta nie pasuje stylistycznie - w ogóle do programu, lub akurat do tematu danego odcinka audycji. Zwykle staram się odsłuchiwać każdy materiał jaki dostaję na maila czy pocztą tradycyjną, ale - tu brutalna prawda - nawet jeśli spełnia wymogi stylistyczne, bywa że po prostu mi się nie podoba. I wtedy raczej na pewno nie znajdzie się w audycji :)

- Organizuję festiwal / koncert. Czy mogę prosić o zapowiedź tego wydarzenia na antenie? Jeśli impreza jest zorientowana na wykonawców bliskich naszym założeniom, jak najbardziej możemy współpracować. Proszę pamiętać że "Kołowrót" to audycja przede wszystkim muzyczna, więc celem nadrzędnym jest wypełnić antenę dobrą muzyką, atrakcyjną dla słuchaczy i prowadzącego.

- Czy są gatunki które nie nadają się do "Kołowrotu"? I tak i nie. W zasadzie z założenia "Kołowrót" nie zamyka się na żaden gatunek. Natomiast satanistycznie ukierunkowany metal, grind core, RAC czy hip-hop to gatunki które raczej nie mają szans trafić na antenę. Z założenia chcemy nieść pozytywne przesłanie.

- Czy można jakoś skontaktować się z redakcją programu? Najlepiej na maila [email protected]

Tak w sumie dzisiaj będzie program dla boomerów. No dobra, może nie w całości, ale jednak wpadnie wieczorem na antenę sp...
12/05/2026

Tak w sumie dzisiaj będzie program dla boomerów. No dobra, może nie w całości, ale jednak wpadnie wieczorem na antenę sporo klasyki hard'n'heavy. Dlaczego? Powodów jest sporo. Popatrzmy:

🪨 Deep Purple zapowiedzieli nowy album.
Niby żadna sensacja, bo starsi Panowie regularnie tworzą nową muzę, ale jednak witalności i muzycznej płodności to im można pozazdrościć. Trzeba więc coś Purpli odpalić.

🪨 Iron Maiden (wciąż) celebruje 50-lecie.
Niby robią to od zeszłego roku, ale za chwilę odpalają drugą część trasy “Run For Your Lives” a do kin właśnie wszedł film “Burning Ambition” - Steve Harris go ponoć nie lubi, ale już Bruce Dickinson czy Adrian Smith zachwalają. Wczoraj natomiast 34 lata skończył album "Fear of the Dark" - ostatni przed rozbratem Bruce'a z kapelą. Ja wciąż lubię, więc warto będzie po niego dziś sięgnąć.

🪨 Judas Priest znów jadą w trasę…
…i nie dość że pierwszy raz w karierze zagrają w Warszawie (!), to ponoć będą tłuc “Defenders of the Faith” na zmianę z ostatnim “Invincible Shield”. Jak dla mnie smakowite połączenie, więc wezmę ze sobą do studia obydwa albumy. Przy okazji, opowiem Wam jak było na koncercie byłego wokalisty Judasów, Tim Ripper Owensa w Fabryka Kultury Zgrzyt. A było, co tu dużo mówić, wyśmienicie!

🪨 Metallica zagra gig w Chorzowie!
A jakby tego było mało, to Wydawnictwo SQN wypuściło na rynek nową, wypasioną księgę o zespole autorstwa Benoit Clerca. “Historia w 180 kawałkach” to szczegółowy i bogato ilustrowany przewodnik po wszystkich numerach jakie zespół kiedykolwiek nagrał i wydał. W sumie chętnie podzielę się kopią tego grubaśnego tomu, więc nasłuchujcie audycji 🙃 Równie chętnie sprawdzę, czy Meta faktycznie skończyła się na "Kill'em All" 😁

Przypominam że wszystko co powyżej to jedynie połowa ambitnego planu, bo będzie jeszcze rozmowa na żywo w studiu z członkami grupy Black W**dow. No zapowiada się moc atrakcji 🔥

Do usłyszenia na antenie Radio Lublin kilka chwil po 19.

24 godziny dzielą nas od dziewiętnastego otwarcia Puszki Pandory.Ceremonia jutro po 19 na antenie Radio Lublin.W program...
11/05/2026

24 godziny dzielą nas od dziewiętnastego otwarcia Puszki Pandory.

Ceremonia jutro po 19 na antenie Radio Lublin.

W programie gruz, kamienie, riffy i goście. Wpadną dwa Maćki z Black W**dow - posłuchamy wspólnie ich debiutanckiego albumu (tu znów wydawcą Interstellar Smoke Records - szacuneczek!) a także zaprosimy na ich first live'a w Lublinie w Kultowa Klubokawiarnia. Wieść gminna niesie, że będą nagrody rzeczowe. k

Prócz tego, jak zwykle, przegląd muzyki ciężkiej, niewygodnej, dziwnej i asłuchalnej 🫠 Czyli .

Słyszymy się we wtorkowy wieczór 😈

No dobra impreza była wczoraj w Fabryka Kultury Zgrzyt 🫠Tim Ripper Owens miazga. Głos jak dzwon, choć słychać było, że t...
09/05/2026

No dobra impreza była wczoraj w Fabryka Kultury Zgrzyt 🫠

Tim Ripper Owens miazga. Głos jak dzwon, choć słychać było, że to pierwszy gig na trasie i chłop dopiero się rozkręca. Setlista świetna, prócz obowiązkowych numerów z "Jugulator" i "Demolition" niezła wiązanka hitów Judas Priest, w tym brawurowe wykonanie "Painkiller" a i wpadł "Hellfire Thunderbolt" z repertuaru KKsPriest. Uffff, piękny koncert. Szacun Panie Ripper!

Rodzime bandy też top class: Kingdom of Rock to był kawał dobrego hard rocka, AXE CRAZY jak zwykle dowieźli oldschoolową, 100% heavy metalową jazdę. Szapo ba Panowie!

Od uścisków i pion z Wami jeszcze bolą mnie ręce i plecy 😅 Dzięki wszystkim spotkanym za inspirujące pogawędki, dobre słowo, wsparcie i wiarę w to co robię. No i rzecz jasna za obecność pod sceną!

Propsiki dla ekipy Zgrzytu: Sławek, Wiera, Kacper, Czarek, Asia, Kuba i wszyscy pozostali których nie jestem w stanie wymienić z imienia... Jesteście świetnym teamem, praca z Wami to jest czysta przyjemnosć!

Marian... Ty wiesz co. Pierwszy Marian byłby z nas dumny 😎

HEAVY METAL NEVER DIES 💪

Throwback do sierpnia 2014. Tim Ripper Owens właśnie rozwala Muszla Koncertowa w Ogrodzie Saskim w Lublinie. Koncert mia...
06/05/2026

Throwback do sierpnia 2014.

Tim Ripper Owens właśnie rozwala Muszla Koncertowa w Ogrodzie Saskim w Lublinie. Koncert miazga, głos Tima potężny, chłop klasykami sypie jak z rękawa, pod sceną totalny amok. Po gigu spontaniczny meet & greet, trzy markery padają, resztę trzeba już dokończyć długopisem. Na stoisku merchowym solowe winyle, płyty Winter's Bane a nawet "Live In London" Judasów - wszystko schodzi jak świeże bułeczki.

Jeszcze kilka godzin wcześniej nie wiadomo było czy to wszystko w ogóle się uda. Ze ś.p. Pierwszym Marianem musieliśmy wypłacać hajs dla Rippera z własnych kont, solidarnie po połowie, bo instytucja z której ramienia koncert się odbywał, nagle stanęła okoniem. Chwilę to trwało, bo bankomat przy Astorii wypłacał max 1000 zł, a trzeba było wyjąć trochę więcej... Marian mówi do mnie: "pi****yć to, jak będzie trzeba to od teściowej pożyczę!". Taki to był gość z niego. Na szczęście bankomat wyrobił, konta też, teściowa pozostała w pogotowiu.

Po prawie 12 latach Owens wraca do Grodu Kozła. Pierwszego Mariana już nie ma, ale jest na szczęście Trzeci Marian który też ogarnia fachowo takie tematy (choć miewa problemy z liczeniem). Pierwszy Marian może sobie więc w spokoju sączyć bourbon z góry i patrzeć, jak koalicja Trzech Marianów przy wsparciu innych ludzi o metalowych sercach wciąż kontynuuje dzieło. 8 maja 2026, Fabryka Kultury Zgrzyt.

HEAVY METAL NEVER DIES!

Piątkowy koncert dedykuję pamięci Marek Dmowski (1973 - 2024).

Fot. Marcin Wiechnik: Zakaz Zdjęciowania

12 lat temu występ Tim Ripper Owens w Muszli Koncertowej w Lublinie był nie lada szokiem dla lokalnych metalowców. Teraz...
06/05/2026

12 lat temu występ Tim Ripper Owens w Muszli Koncertowej w Lublinie był nie lada szokiem dla lokalnych metalowców.

Teraz czasy się trochę zmieniły, ale ekscytacja pozostała. Ripper wciąż ma głos jak dzwon a jego repertuar to wciąż niezły zestaw metalowych kolosów. Klasyki Judas Priest, Iced Earth czy numery z katalogu KK’s Priest macie w piątek jak w banku!

Dodatkowym smaczkiem jest całkiem miły zestaw bandów które zagrają przed Timem - lubelski Kingdom of Rock, lędziński AXE CRAZY oraz goście z USA, Dark Horse Prophet! Ależ zapowiada się impreza 🫠

Z kim z widzę się w piątek w Fabryka Kultury Zgrzyt? 🙃

Od heavy metalu, poprzez mikrotony i space rock aż do psychodeli i shoegaze - dzień jak co tydzień w Radio Lublin 😅 Samo...
05/05/2026

Od heavy metalu, poprzez mikrotony i space rock aż do psychodeli i shoegaze - dzień jak co tydzień w Radio Lublin 😅 Samo się ułożyło, no co ja poradzę 🤷‍♂️

Playlista:

🇬🇧 Judas Priest
Burn In Hell

🇦🇺 King Gizzard & The Lizard Wizard
Rattlesnake
Doom City
Crumbling Castle

🇵🇱 Piglets DDeep Forest
More Nuclear Fuel

🇵🇱 Grupa Kormorany
Góry

🇵🇱 Tet
Dom w Cieniu Gruszy

🇵🇱 Solar Trip
Trip I - Temptation

🇵🇱 Titanic Sea Moon
OM (nie się martw) / Worry Worry
Mały podróżnik / Little Wanderer (fragm.)

Korzystając z okazji, prawilnie przypominam że widzimy się w najbliższy piąteczek w Fabryka Kultury Zgrzyt na koncercie Tim Ripper Owens 🔥Wpadajcie zbić pionę!

Jako załącznik obrazkowy, piękny, winylowy potocek od Shovel Head Records 💙

Otwieramy!!! 🔥Od 19 do 21 dajemy czadu w Radio Lublin 💀Kto po drugiej stronie ?
05/05/2026

Otwieramy!!! 🔥

Od 19 do 21 dajemy czadu w Radio Lublin 💀

Kto po drugiej stronie ?

05/05/2026

Ostatnio dostałem:
- winyla Sunn O)))
- CD Ampacity od Piranha Music
- czekoladki od MYRATH (no dobra, płytę też).

Mniej więcej o tym opowiadam w internetach Radio Lublin.

Sprawdźcie czy mi smakowało.
I czy płyty się podobają.

PS. Nie podzieliłem się czekoladkami z operatorem, bo i tak jest bambaryła 😁

Jutro po 19 na antenie Radio Lublin, kolejne otwarcie Puszki Pandory!Wyskoczy z niej masa dziwactw, w tym - i to jest pe...
04/05/2026

Jutro po 19 na antenie Radio Lublin, kolejne otwarcie Puszki Pandory!

Wyskoczy z niej masa dziwactw, w tym - i to jest pewne - latający banan. A co jeszcze? Zapewne także rozwrzeszczany heavy metal. I tak dalej, i tak dalej.

Słyszymy się wtorkowym wieczorem! 😈

Idę o zakład że jak patrzycie na ilustrację niniejszego posta, to wydaje się Wam ona na swój sposób znajoma. Na fotce wi...
04/05/2026

Idę o zakład że jak patrzycie na ilustrację niniejszego posta, to wydaje się Wam ona na swój sposób znajoma. Na fotce widnieje kanadyjski duet Angine de Poitrine, który ostatnimi czasy podbił internet i stał się wymownym, muzycznym viralem. O co całe zamieszanie?

Wiadomo, kolesie pozują na kosmitów i wyglądają jak kosmici. Legenda głosi że wcześniej grywali po klubach bez strojów ale skutek był mizerny, więc zaczęli się dziwacznie przebierać i… poprawiło się niewiele. Nagrali nawet płytę (“Vol. 1”) i w końcu zostali zauważeni przez specjalistów od muzyki alternatywnej, czyli stację KEXP. Niezależne radio, bazujące w Chicago, czynnie i w sumie z niezłym skutkiem, przykładało łapę do promocji takich wykonawców jak Mdou Moctar, Altın Gün, Tinariwen czy Deafheaven. Popularność przyniosły stacji publikowane na YouTube “KEXP sessions”, czyli mini-koncerty na żywo w studiu radiowym. Wykony te cieszyły się niezłą oglądalnością, ale Angine de Poitrine rozbili bank - ich występ, mający swoją premierę 4 lutego 2026, obejrzano już prawie 14 milionów razy (dotychczas zwykle sesje KEXP miały wyświetlenia w okolicach 10k…). Sam, jako obserwator kanału radia na YT, włączyłem wideo z kosmitami z uwagi na efektowną miniaturę. Najlepsze, że oprócz niewątpliwego efektu wizualnego, muzycznie również wszystko się zgadza. Krótko mówiąc: Angine de Poitrine grają alternatywnego rocka z wykorzystaniem mikrotonalności. Zaraz, czego?!
Mikrotony to dźwięki wykraczające poza standardowy, zachodni system 12 półtonów. Nie jest to żadna nowość ani rewolucja - są obecne od wieków, chociażby w muzyce Bliskiego Wschodu czy tradycjach indyjskich. Rock również zna je od dawna - świetnym przykładem jest anatolian rock, gdzie takie rozwiązania są na porządku dziennym. Prawdziwymi specjalistami w temacie zostali natomiast australijczycy z King Gizzard & The Lizard Wizard. Za sprawą swojego “Flying Microtonal Banana”, który w całości oparty był na mikrotonach, pokazali jak można praktycznie umieścić tego rodzaju patenty w nowoczesnym, rockowym graniu (solidnie pokręconym, trzeba dodać).

Gdzie w tym wszystkim kosmiczny duet z Quebec? Myślę, że i oni mają tu swoje miejsce. Zarówno “Vol. 1” jak i wydany w tym roku “Vol. 2” to kawał solidnego grania, opartego na bardzo charakterystycznym groove i niecodziennych patentach. Można go zawiesić gdzieś między alternatywą a rockiem psychodelicznym, suto skropionego muzyką progresywną. Obie płyty są przy tym dziwnie przyswajalne, co już samo w sobie jest dość zaskakujące (przypomnę, wciąż mówimy o dźwiękowych eksperymentach a nie muzie skrojonej pod komercyjne stacje radiowe). Temat mikrotonów w muzyce rockowej to wciąż dość spora nisza. Angine de Poitrine w zmyślnym mariażu wizualno-dźwiękowym, zwrócili uwagę świata na to niestandardowe granie. Jestem pewien że wiele osób włącza ich muzę tylko dlatego, że kolesie po prostu dziwnie wyglądają. Natomiast jeśli ktoś, przy okazji, potraktuje ten band jako punkt wyjściowy i dotrze do płyt Króla Żołądka i Jaszczura Czarodzieja, Altin Gun czy jakiegokolwiek z przedstawicieli anatolian rocka, tym lepiej dla niego. I dla nich.

A Wy jak tam ? Daliście się ponieść mikrotonalnemu hype?

Powitać wszystkich w ten piękny, majowy poranek! Skoro mamy maj, to czas na moje odsłuchowe podsumowanie kwietnia. Tym r...
01/05/2026

Powitać wszystkich w ten piękny, majowy poranek! Skoro mamy maj, to czas na moje odsłuchowe podsumowanie kwietnia. Tym razem 20-stka a nie 16-stka, bo miesiąc długi a notatki nie kłamią i naprawdę sporo było słuchane. Co najczęściej? Sprawdźcie poniżej!

📀 SUMA - Let The Churches Burn
Kawał szlachetnego gruzu. Posuwiste riffy, opieszała praca sekcji rytmicznej, zwierzęcy skowyt zamiast tradycyjnych wokali… Wspaniała rzecz!

📀 Dopelord - Sign Of The Devil
📀 Dopelord - Black Arts, Riff Worship & W**d Cult
Sobie o kolegach-lubelakach przypomniałem i nadrobiłem zaległości. “Sign of the Devil” jest przepotężny i fajnie rozwija patenty z wcześniejszych, doskonale znanych mi albumów. Niemniej, wróciłem sobie też do klasyki od tego zielono-perłowego kolosa, na tyle intensywnie że domownicy każą mi zmienić płytę.

📀 Sunn O))) - Sunn O)))
Melodie, ładne wokale, perfekcyjne gitarowe harmonie i masa przebojów - tego na nowej płycie Sunn O))) na pewno nie znajdziecie. Jest za to bezlitosny, prymitywny drone który rozgniata od środka bebechy. Powiedziałbym, że czuję jak igła ryje rowki na winylu, ale to O’Malley i Anderson wiercą mi korę mózgową rozrywając najpierw błonę bębenkową.

📀 Hällas - Panorama
W końcu dotarł z dalekiej północy winyl i zabawa z nowym materiałem od Hallas zaczyna się od nowa. No goście przeszli samych siebie i naprawdę odlecieli w kosmos. Doskonały prog / hard rock pełen nieoczekiwanych zwrotów akcji. Wielbię z każdym dniem bardziej.

📀 ILL Considered - Liminal Space
📀 ILL Considered - III
Szukałem jakiegoś pokręconego post-metalu, skończyłem na awangardowym jazzie, który dość mocno wkręcił mi się w łepetynę. Z mojej połamanej perspektywy, idealna propozycja dla tych, którzy chcieliby przeskoczyć z ciężarów do świata jazzu, ale nie wiedzą której kombinacji klawiszy użyć.

📀 CELESTE - Infidele(s)
📀 CELESTE - Asasine(s)
Nie wierzyłem w mariaż post-hardcore’u z black metalem, ale jako że ja ogólnie z wiarą jestem na bakier, to w moment mnie francuzi z Celeste wyjaśnili. “Infidele(s)” jest nieco lżejszą, bardziej melodyjną propozycją, natomiast “Asasine(s)” to już rzecz bardzo ostra, wręcz wstrząsająca. Ładunek emocji jest tu ogromny, a ich wyplucie ma potężną siłę rażenia. Wspaniała rzecz dla ludzi lubiących mocne doświadczenia.

📀 𝐆𝐮𝐚𝐧𝐭𝐚𝐧𝐚𝐦𝐨 𝐏𝐚𝐫𝐭𝐲 𝐏𝐫𝐨𝐠𝐫𝐚𝐦 - III
Chyba najwspanialszy z rodzimych tworów post-hardcore’owych. Tym razem na tapecie “trójeczka”, czyli wykrzyczany i wyhuczany, nihilistyczny manifest który najbardziej urzeka mnie swoją bezpośredniością. Idealny album na trudne momenty, bo słuchając go masz wrażenie, że kolesie którzy tam łoją, mają w życiu na pewno bardziej przesrane od Ciebie.

📀 for example John - Failed As A Friend
Top polskiego math-rocka z ewidentnymi aspiracjami na top europejski, a może nawet światowy. For Example John na nowym albumie (premiera na początku maja) pokazuje jak się robi taką muzę. Wszystko brzmi świeżo, zadziornie, melodyjnie a do tego jest odpowiednio pogmatwane w swoich strukturach i technikaliach. Mus dla fanów nieoczywistych dźwięków.

📀 Svalbard- The Weight Of The Mask
📀 Svalbard - When I Die, Will I Get Better?
Kolejny raz post-hardcore, znów z bardzo emocjonalną głębią. Serena Cherry wypluwa sobie płuca na obu tych kapitalnych albumach, a siła, tak muzyczna jak i klimatyczna, jest przepotężna. Z każdym odsłuchem uwielbiam ten band coraz mocniej.

📀 Beastmilk - Climax
Powrót do apokaliptycznej dyskoteki z dawien dawna. Nie przepadam za protoplastami tego nurtu, ale “Climax” to jest perełka - od tytułów poprzez nieco garażową produkcję aż po numery, do których serio masz ochotę tańczyć. Najlepiej na ruinach reaktora jądrowego.

📀 Stellar Blight - Eventide: Synod Of The Dying Stars
W dniu premiery przelecieli obok mojego radaru, ale po nadrobieniu zaległości uznaję, że to chyba jeden z lepszych melodic death metalowych materiałów jakie zrodziła polska ziemia (ta ziemia). Nawet mnie to nie dziwi, bo w składzie doświadczeni załoganci metalowego podziemia (znani min. Blaze of Perdition, Narbo Dacal czy Shodan). Duch At The Gates czy wczesnych In Flames / Edge of Sanity czuwał nad tymi nagraniami.

📀 At The Gates - The Ghost Of A Future Dead
Skoro o duchach mowa… Muzyczne pożegnanie Tomasa Lindberga, czyli ostatni w historii album legendarnego At The Gates. Płyta naładowana olbrzymim ciężarem, nie tylko muzyczno-tekstowym, ale przede wszystkim okolicznościowym. Leciała na zapętleniu.

📀 Nails - Every Bridge Burning
Krótki i treściwy poniewieracz.

📀 Pothamus - Abur
Belgowie wracają raz po raz ze swoim rytualnym gruzem i chyba stało się już niemal tradycją, że muszę choć raz na jakiś czas do “Abur” wrócić.

📀 Bring Me The Horizon - Sempiternal
Płyta która otworzyła moją wiosenną fazę na metalcore. Nie wiem czy nie ostatnia, rasowo metalowa propozycja do BMTH zanim skręcili w alternatywno-popowe klimaty. Niemniej, hit na hicie hitem poganiany, a jak wiecie, lubię takie płyty.

📀 Queen - News Of The World
Dość nieoczekiwany gość w kwietniowym rankingu, ale złapaliśmy się z małżonką na tym, że choć takie “We Will Rock You” czy “We Are The Champions” znamy na pamięć, to niekoniecznie wiemy co tam dalej się na tej płycie kryje. A kryje się wiele dobra, choć to co mnie w Queen zawsze wkurzalo, jest obecne i tu, a mowa o totalnym rozrzucie stylistycznym: od stadionowego rocka, poprzez pop aż po heavy metal i jakieś quasi-stonerowe riffy. Nie zmienia to fakty, że to wciąż zbiór świetnych numerów, a że z różnych stylistyk? Kto by się tym przejmował… 🤷

Dobra, to od czego by tu zacząć maj? 😏

Adres

Ulica Obrońców Pokoju 2
Lublin
20-030

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Puszka FM umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Puszka FM:

Udostępnij