Event Concept - skuteczny event marketing

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: firmę

Event Concept - skuteczny event marketing Nasz doświadczony zespół producentów, pomaga klientom od fazy koncepcji aż do samego końca projektu.

🌍 Marzysz o dalekich podróżach? Z Magazyn Na Szczycie możesz poznać nawet Antarktydę!🧊 Antarktyda to zupełnie wyjątkowe ...
03/10/2026

🌍 Marzysz o dalekich podróżach? Z Magazyn Na Szczycie możesz poznać nawet Antarktydę!

🧊 Antarktyda to zupełnie wyjątkowe miejsce, niepodobne do niczego innego na Ziemi. Nic dziwnego, że oczarowała nas swoim surowym pięknem, dzikością i niedostępnością.

⛵ Szybko doszliśmy do wniosku, że być może jest to nasz jedyny w życiu wypad na Antarktydę, więc warto zrealizować go inaczej, bardziej kameralnie. Dlatego dołączyliśmy do ekspedycji fotograficznej z Danielem Kordanem – jednym z najlepszych i najbardziej znanych fotografów pejzażowych na świecie.

📸 Wyprawa, która rozpoczęła się na początku stycznia 2026 roku, obejmowała dwie małe grupy – po 15 osób każda. Uczestnicy zostali podzieleni na dwa jachty: Elsi i Tolkien.

🌊 To szkunery, dwumasztowe żaglowce, które zostały wyposażone w specjalny komplet ozdobnych czerwonych żagli, rozwijanych w najpiękniejszych miejscach Antarktydy. Choć muszę zaznaczyć, iż żagle spełniały jedynie funkcję ozdobną, a ich jedynym celem było to, by dobrze wyglądały na zdjęciach.

🐧 Podczas rejsów zodiakiem podziwiamy góry lodowe, a także obserwujemy foki i pingwiny (zarówno pływające, jak i wspinające się zboczach) oraz wieloryby. Pływamy wśród kry o wschodzie słońca, a ja wciąż w duchu powtarzam sobie, że właśnie tak wyobrażałem sobie Antarktydę!

🏔️ Gerlache jest najbardziej widokową trasą, jaką pokonaliśmy na Antarktydzie. Po drodze mamy mnóstwo górskich i wysokogórskich panoram, które co chwilę się zmieniały.

📷 W ciągu kolejnych dni fotografujemy żaglowce trzy razy, a najpiękniejsza okazuje się ostatnia sesja w Danco Bay, na tle wysokich gór i spływających do wody lodospadów.

🌌 Po zachodzie uchwyciliśmy jachty w sąsiedztwie wielkiej góry lodowej dryfującej na wodzie. Był to jeden z moich ulubionych motywów na całym wypadzie i jestem bardzo zadowolony z efektów tej sesji.

❤️ Zgodnie stwierdziliśmy, że był to jeden z najpiękniejszych wyjazdów w naszym życiu. Antarktyda totalnie oczarowała nas swoim surowym pięknem, dzikością i niedostępnością.

🗞️ Tekst: Karol Nienartowicz
📷 Fot.: Karol Nienartowicz

Tekst ukazał się w najnowszym numerze Magazynu Na Szczycie, dostępny jest również w aplikacji Na Szczycie oraz na naszej stronie internetowej.

💎 Perły w garści urwisa. Z Magazyn Na Szczycie poznaj Rohackie Stawy w Tatrach Zachodnich!🥾 Pod koniec września lub w pa...
30/09/2026

💎 Perły w garści urwisa. Z Magazyn Na Szczycie poznaj Rohackie Stawy w Tatrach Zachodnich!

🥾 Pod koniec września lub w październiku, gdy w wyższych partiach Tatr sypnie śniegiem, warto odwiedzić Rohackie Stawy. Przy takiej aurze można dostrzec nie tylko piękno jezior należących do najcenniejszych skarbów przyrody Tatr Zachodnich, lecz także różki, które pokazuje Dolina Rohacka.

⛰️ Rzeźba Rohaczy (Roháče), Trzech Kop (Tri kopy) czy Banówki (Baníkov) jest śmiała, a szlak wytyczony po tych szczytach bywa nazywany Orlą Percią Tatr Zachodnich.

🪨 Lodowiec przyczynił się do powstania pod niektórymi szczytami wysokich na 200–300 m ścian skalnych. W Tatrach Wysokich takie ściany nie byłyby może imponujące, ale w krajobrazie Tatr Zachodnich budzą respekt podwórkowych starszaków.

🌲 Czerwony szlak prowadzący w górę doliny biegnie asfaltową drogą, więc można się poczuć trochę jak na trasie do Morskiego Oka. Nie ma tu jednak aż takich tłumów jak na najpopularniejszym asfalcie po polskiej stronie gór.

💧 Spośród ponad 260 tatrzańskich jezior w Tatrach Zachodnich jest ich tylko 40. Większość z tych zbiorników leży na Słowacji, a cztery – tworzą grupę Rohackich Stawów.

🌄 Po niedługim podejściu i pokonaniu niespełna 100 m wysokości dochodzimy do dwóch kolejnych – tym razem niedużych – stawów leżących obok siebie i nazywanych zbiorczo Pośrednimi Stawami Rohackimi. Dla mnie to właśnie te jeziora prezentowały się najbardziej malowniczo.

📸 Widoki obejmujące sylwetki tych szczytów wyrastające ponad tafle jezior i odbijające się w wodzie należą do symboli Doliny Rohackiej. A jeżeli ktoś, tak jak ja, nocuje w Ťatliakovej Chacie, to ma wspaniałą okazję, żeby zobaczyć wyjątkowe Rohackie Stawy – perły w garści urwisa – jeszcze raz.

🗞️ Tekst: Jan Niedźwiecki
📷 Fot.: Jan Niedźwiecki

Tekst ukazał się w najnowszym numerze Magazynu Na Szczycie, dostępny jest również w aplikacji Na Szczycie oraz na naszej stronie internetowej.

🔔 Nadchodzi nowy numer Magazyn Na Szczycie! E-wydanie dostępne jest na naszej stronie internetowej, a wersję papierową z...
28/09/2026

🔔 Nadchodzi nowy numer Magazyn Na Szczycie! E-wydanie dostępne jest na naszej stronie internetowej, a wersję papierową znajdziesz w salonach prasowych m.in. Empiku, Inmedio, Relay i innych.

🏡 Bieszczadzkie Bacówki
„Zdmuchnęła mnie ta jesień całkiem” – Kuba Polanowski rusza w Bieszczady, by pokazać je w jesiennej odsłonie. Fot. Kuba Polanowski
„Nie musimy udawać morza albo Tatr” – Waldemar Ochodek, gospodarz trzech bacówek PTTK w Bieszczadach, w rozmowie z Kubą Polanowskim opowiada o wyjątkowym charakterze tych miejsc.

⛵ Antarktyda | Red Sails
„Żagle to tylko dekoracja” – Karol Nienartowicz zabiera nas w niezwykłą podróż na najbardziej odległy z kontynentów. Fot. Karol Nienartowicz

🏔️ Alpy | Karyntia
„Urlop może być idealny” – Katarzyna Juszczyk odkrywa uroki Karyntii i pokazuje, że alpejski wypoczynek może mieć wiele różnych oblicz. Fot. Katarzyna Juszczyk

🌋 Armenia | W cieniu Araratu
„Nocny maraton” – Konrad Tulej zabiera nas w podróż w cieniu jednego z najbardziej rozpoznawalnych szczytów świata. Fot. Konrad Tulej

🌅 Gran Canaria
„Najpiękniejsze wschody i zachody słońca” – Paweł Uchorczak pokazuje Gran Canarię w wyjątkowym świetle. Fot. Paweł Uchorczak

💧 Tatry Zachodnie
„Perły w garści urwisa” – Jan Niedźwiecki odkrywa jeden z najpiękniejszych zakątków słowackich Tatr Zachodnich. Fot. Jan Niedźwiecki

🌲 Góry Izerskie
„Izery są jak mantra” – Magdalena Przysiwek zabiera nas w góry, do których chce się wracać. Fot. Rafał Kotylak

🥾 Beskidy | Od Myślenic do Cieszyna
„Krok po kroczku z Owockami” – Anna Jesionek rusza beskidzkimi szlakami i pokazuje góry z perspektywy wędrowania krok po kroku. Fot. Anna Jesionek

⛰️ Góry Grybowskie
„Niepozorne, ale warte odkrycia” – Kacper Szymański zagląda w mniej oczywiste zakątki Beskidu Niskiego. Fot. Adobe Stock

👩‍🦯 Kobiety na szczycie
„Już nie trzeba się chować” – Alicja Stelmaszczyk, pierwsza niewidoma Polka na Kilimandżaro, opowiada Magdalenie Przysiwek o swojej drodze na szczyt. Fot. From The Sky

🧭 Nawigacja bez GPS
„Gdy smartfon zawiedzie” – Kuba Woźniak podpowiada, jak poradzić sobie w górach, kiedy elektronika przestaje działać. Fot. Suunto

🌳 Rozmowa Terakowskiego
„To leśnicy i myśliwi stawiają opór” – Piotr Klub, specjalista ds. ochrony przyrody i promotor powstania Turnickiego Parku Narodowego, w rozmowie z Kubą Terakowskim. Fot. Piotr Klub

🏆 Festiwal Górski w Lądku-Zdroju | Aleksandra Mirosław
„Kibice podziękowali za emocje” – Andrzej Bazylczuk relacjonuje wydarzenia związane z Festiwalem Górskim w Lądku-Zdroju.

Oprócz tego felietony, praktyczne porady, inspirujące rozmowy i jeszcze więcej górskich opowieści oraz wyjątkowych fotografii.

⚽ Straszny Giewont z tych Niemców. Oto najnowsze Pieprz i Bazylia w Magazyn Na Szczycie!🌍 W turnieju rozgrywanym na stad...
21/09/2026

⚽ Straszny Giewont z tych Niemców. Oto najnowsze Pieprz i Bazylia w Magazyn Na Szczycie!

🌍 W turnieju rozgrywanym na stadionach Kanady, Meksyku i USA wzięło udział 48 reprezentacji i nie jestem aż tak szalony, by dla każdej znaleźć tatrzański odpowiednik.

🏔️ Spójrzmy na przykład na Giewont. To góra symbol owiana legendami i niesamowitymi historiami, która jednak dziś wydaje się mocno przereklamowana.

🇩🇪 Identycznie jak Niemcy na północnoamerykańskich boiskach. Może nie pokonały ich zakonnice w klapkach, ale Paragwaj to naprawdę niewiele wyższa półka.

🇵🇦 Jeszcze gorzej wypadła Panama, która zaliczyła trzy porażki i jako jedyna drużyna nie zdobyła żadnej bramki. Jej szczyt, to więc ewidentnie Nieborak.

🏝️ Znacznie lepiej poradziła sobie Republika Zielonego Przylądka. Fakt, że ta reprezentacja nie tylko grała na mundialu, ale też wyszła z grupy i napędziła stracha wielkiej Argentynie dla wielu kibiców był szokiem.

🇧🇪 Początek miała słaby, ale potem się rozkręciła – zupełnie jak przy wejściu na Kościelec. Reprezentacja zwana Czerwonymi Diabłami od niemal dekady była w gronie faworytów mistrzostw świata i Europy, ale nigdy nie udało się jej dobrnąć do finału wielkiej imprezy.

🇳🇴 Jedną z rewelacji turnieju była Norwegia. Dla niej mam Kasprowy Wierch, który niczym potomkowie Wikingów może być trudny do pokonania, o ile nie używa się ułatwienia w postaci kabla.

🇧🇷 Rysy są bowiem jak Brazylia. Zarówno reprezentacja Canarinhos, jak i Rysy już samą nazwą budzą respekt. Liczba osób wchodzących każdego roku na 2499 m n.p.m. pokazuje, że nie taki diabeł straszny.

🇫🇷 Znacznie dalej zabrnęła Francja. Wydawało się, że aktualni mistrzowie Europy są nie do pokonania. Coś jak Kozi Wierch.

🇵🇱 A kim byłaby Polska? Otóż Gubałówką. Gubałówka nie jest w Tatrach? A czy Polska była na mundialu?

😈 Na szczęście po naszej stronie granicy też znajdziemy coś, co pasuje do futbolowych działaczy – Ciemniak!

🗞️ Tekst: Andrzej Bazylczuk
📷 Fot.: Kuba Polanowski

Tekst ukazał się w najnowszym numerze Magazynu Na Szczycie, dostępny jest również w aplikacji Na Szczycie oraz na naszej stronie internetowej.

Sięgnij po więcej górskich treści - ciekawych rozmów, inspiracji szlakowych i doskonałych zdjęć krajobrazowych, i zaobserwuj Magazyn Na Szczycie.

🏔️ Wychodzi w góry, gdy wszyscy śpią. Magazyn Na Szczycie odkrywa, jak fotografuje nocne Tatry!🏞️ Poznaliśmy się przypad...
14/09/2026

🏔️ Wychodzi w góry, gdy wszyscy śpią. Magazyn Na Szczycie odkrywa, jak fotografuje nocne Tatry!

🏞️ Poznaliśmy się przypadkiem w marcu w schronisku na Hali Krupowej. Wyszedłeś w środku nocy, wróciłeś o świcie... Gdzie byłeś i co robiłeś przez ten czas? – Fotografię Drogi Mlecznej. Wczesna wiosna jest najlepsza do jej fotografowania z Polski, bo centrum naszej galaktyki jest wtedy dość wysoko nad horyzontem, a góry zazwyczaj są jeszcze ośnieżone. Tworzą więc na zdjęciu piękny kontrast.

🌌 W astrofotografii niewiele jest miejsca na przypadek. Kadry należy dobrze zawczasu zaplanować.

📸 Zaplanowałem to ujęcie pół roku przed sesją zdjęciową, gdy zauważyłem, że Orion będzie górował nad Czerwonymi Wierchami widzianymi właśnie z Doliny Małej Łąki.

🥾 Zostawiłem samochód na parkingu w Groniku i około godziny 21 wyruszyłem w górę Doliny Małej Łąki. Chciałbym tu zaznaczyć, że wtedy jeszcze można było legalnie przebywać na terenie TPN o tej porze. Szedłem powoli, gdyż plecak miałem ciężki.

🥶 Astrofotografia ma jednak tę specyfikę, że podczas sesji zdjęciowej nie można się ruszać, a sesja potrafi trwać długo... Wykorzystuję też chwile, gdy włączony jest interwałometr do rozgrzania się. Robię przysiady, pajacyki, spacery wokół aparatu, co może wyglądać zabawnie... (śmiech)

🌠 Grań od Giewontu po Wielką Turnię, a na niebie zimowy gwiazdozbiór Oriona wraz ze swoimi skarbami: Wielką Mgławicą M42, Mgławicą Płomień oraz Końskim Łbem.

🏃 Tak, to ja, zrobiłem sobie selfie... (śmiech). Ustawiłem autowyzwalacz i biegałem to w jedną, to w drugą stronę, z nadzieję, że na którymś zdjęciu będę w odpowiednim miejscu kadru.

🌙 Astrofotograf jest wyjątkowo niewdzięcznym kompanem górskich wycieczek, ponieważ wędruje wtedy, gdy większość chce spać. I tkwi w jednym miejscu przez godzinę lub dwie wtedy, gdy wszystkim jest ciemno i zimno.

❤️ Dawniej robiłem zdjęcia, bo byłem w górach, teraz najczęściej idę w góry, aby zrobić zdjęcie. Idę w góry, aby szukać nowych planów i wrócić w nocy.

🗞️ Tekst: Kuba Terakowski
📷 Fot.: Włodzimierz Bubak, Trzeci Plan

Tekst ukazał się w najnowszym numerze Magazynu Na Szczycie, dostępny jest również w aplikacji Na Szczycie oraz na naszej stronie internetowej.

🏔️ Legenda Chaty pod Rysami – Viktor Beránek. Król wolnego królestwa Rysów: tylko w Magazyn Na Szczycie!Opowiada, że kie...
13/09/2026

🏔️ Legenda Chaty pod Rysami – Viktor Beránek. Król wolnego królestwa Rysów: tylko w Magazyn Na Szczycie!

Opowiada, że kiedy był dzieckiem, wychowywał go niedźwiedź z Doliny Białej Wody. Ale w ogóle to niechętnie mówi o sobie. Do Chaty pod Rysami trafił w zadziwiających okolicznościach. Aż trudno uwierzyć, że wszystko zaczęło się od radzieckich czołgów w Popradzie.

🪖 21 sierpnia 1968 roku matka Viktora wysłała go do Popradu po spodnie. „To był najgorszy dzień na zakupy. Wszędzie byli ludzie, a placem przejeżdżały rosyjskie czołgi”. Zrozumiałem, że dzieje się wielka niesprawiedliwość – opisuje punkt zwrotny, który właśnie nastąpił w życiu młodego studenta Viktora Beránka.

🥾 Przy filiżance gorącej herbaty przyszedł mu do głowy pomysł, żeby zgłosić się do gospodarza jako nosicz. Musiał bowiem jak najszybciej znaleźć pracę. Ostatecznie Viktor został czynnym nosiczem w Tatrach Wysokich i był nim aż do jesieni 2025 roku.

🏔️ W tamtym roku prawie nikt tam nie zawitał, a ówczesny chatar Bela Kapolka zamknął ją i pod koniec września udał się do Zbójnickiej Chaty, którą miał przejąć. Po drodze spotkał Viktora w dolinie. Młody chłopak, zaledwie 18-letni, z pustym plecakiem schodził doliną do Starego Smokowca.

🏚️ Stamtąd w 1977 roku trafił do Chaty pod Rysami. I tak zaczyna się długi i wymagający, ale dla Viktora chyba najpiękniejszy rozdział życia. Owszem został nosiczem, ale nie pociągało go w góry coś wielkiego.

❄️ Schronisko pod Rysami żyje nieco inaczej niż inne tatrzańskie chaty. Położone jest najwyżej ze wszystkich, w miejscu, gdzie zimą szlaki są zamknięte.

💨 Viktor od razu postanowił, że wyremontuje chatę. Musieliśmy natychmiast zacząć prace. Gdybyśmy ją tak zostawili, nigdy nie bylibyśmy w stanie jej odbudować.

🎿 Kiedy tylko nieliczni na Słowacji słyszeli o skialpinizmie, Viktor i jego przyjaciele robili już paski do nart z pociętych dywanów. Nieco później odkrył kolejne hobby - kitesurfing z nartami – i zaczął latać na paralotni.

❤️ Dziś ten energiczny facet po siedemdziesiątce cieszy się emeryturą. Jeździ na rowerze elektrycznym, podróżuje przyczepą kempingową i lata. Żyje. Gdyby nie on, Chata pod Rysami prawdopodobnie by dziś nie istniała.

🗞️ Tekst: Oľga Krajčiová
📷 Fot.: Archiwum Viktora Beránka

Tekst ukazał się w najnowszym numerze Magazynu Na Szczycie, dostępny jest również w aplikacji Na Szczycie oraz na naszej stronie internetowej.

🏔️ Hala Kondratowa. Jak wygląda nowe schronisko po roku działalności? Zobacz, co udało się sprawdzić Magazyn Na Szczycie...
09/09/2026

🏔️ Hala Kondratowa. Jak wygląda nowe schronisko po roku działalności? Zobacz, co udało się sprawdzić Magazyn Na Szczycie!

🌄 Hala Kondratowa była świadkiem wielu wydarzeń. Pasterskich wypasów, pierwszych kroków turystów, a nawet skoków narciarskich. To tu znajduje się najmniejsze tatrzańskie schronisko.

🏡 Po skoczni nie ma już śladu. Dwa wieki temu bacował na niej słynny tatrzański zbójnik - Wojciech Gał z Olczy. Z kolei w międzywojniu na polanie wybudowano skocznię narciarską z drewnianym rozbiegiem, na której urządzono nawet mistrzostwa Polski.

🔥 Nie była ona wolna od tragicznych wydarzeń. W 1953 roku ze stoków Długiego Giewontu zeszła kamienna lawina, a w narożnik jadalni wbił się 30-tonowy głaz. Trzy lata później w budynku wybuchł pożar. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

🏗️ Majerczykowie zastąpili Skupniów. Nowy obiekt, tak jak poprzedni, nosi imię znawcy Karpat Władysława Krygowskiego. Swoim kształtem nawiązuje do wcześniejszej wersji, choć jest budynkiem murowanym z wykorzystaniem betonu i pustaków.

☕ Schronisko pachnie nowością. Choć od ponownego otwarcia schroniska minął już rok, wciąż pachnie nowością. Deszcz nie odpuszcza, sporo turystów kryje się w bufecie, czyli dolnej sali restauracyjnej.

🥾 Niezrażony aurą podążam za zielonymi znakami na Przełęcz Pod Kopą Kondracką (1863 m n.p.m.). Ponad 500 metrów podejścia, szczególnie zakosami w końcowym etapie potrafi dać w kość. Liczni mimo pogody turyści co i rusz odwracają się w stronę Zakopanego, łapiąc krótkie momenty przejaśnień telefonami i aparatami.

🥟 Zamawiam pierogi oraz kofolę z nalewaka i siadam w części restauracyjnej. Po chwili dołącza gospodarz, pan Stanisław, który pokazuje mi pokoje. Możemy skorzystać z 24 miejsc noclegowych w wieloosobowych salach. Każde łóżko jest wyposażone w lampkę i zasłonkę. Jest nowocześnie, ale drewniane elementy tworzą klimat tradycyjnego górskiego schroniska. Jeden z pokoi ma osobną łazienkę i jest bardziej komfortowy, pozostałe przywodzą na myśl typowe, kameralne schroniskowe pokoje.

⛰️ Górska rzeczywistość się zmienia. Tymczasem spanie na glebie przechodzi do historii, a w górskich obiektach pojawia się coraz więcej nowoczesnych rozwiązań, poprawiających komfort i oferujących rozwiązania niekoniecznie tylko dla strudzonych, lubujących się w prostocie włóczykijów. Nowe schronisko na Kondratowej próbuje łączyć tradycję ze współczesnością, a prowadzą je osoby młode i miłujące Tatry.

🗞️ Tekst: Michał Raś
📷 Fot.: Michał Raś

Tekst ukazał się w najnowszym numerze Magazynu Na Szczycie, dostępny jest również w aplikacji Na Szczycie oraz na naszej stronie internetowej.

🌿 Dzikie Tatry są najpiękniejsze. Trzy wyjątkowe wycieczki z przyrodnikiem. Poznaj walory Tatr z Magazyn Na Szczycie!🥾 T...
02/09/2026

🌿 Dzikie Tatry są najpiękniejsze. Trzy wyjątkowe wycieczki z przyrodnikiem. Poznaj walory Tatr z Magazyn Na Szczycie!

🥾 Turyści często mnie pytają, którą część Tatr lubię najbardziej. Zawsze odpowiadam bez wahania: dzikie Tatry.

🌲 Żeby było jasne: dzikie Tatry to nie jest oczywiście żadna geograficzna część tych gór, ale po prostu miejsca i momenty, kiedy jesteśmy bliżej przyrody. Dlatego z ogromną przyjemnością zabieram Was na trzy wycieczki, które z dzikością kojarzą mi się najbardziej. Zapewniam, że nie będziecie żałowali.

🏔️ Czerwone Wierchy

🐐 Na szczycie Małołączniaka (2096 m n.p.m.) odsłania się panorama Tatr Wysokich. Pasie się na nich kierdel kilkunastu kozic. Jest ich więcej, niż turystów na szlaku. Przystaję co kawałek, żeby je obserwować. Jest kilka tegorocznych koźląt, co daje nadzieję na odwrócenie widocznego od wielu lat trendu – spadku liczebności ich populacji.

🌄 Z Krzesanicy szlak prowadzi przez Mułową Przełęcz na Ciemniak (2096 m n.p.m.), gdzie odbija z głównej grani na północ. Jeszcze Piec, Polana Upłaz, Adamica i jesteśmy już na Wyżniej Kirze, gdzie rozbrzmiewają dzwonki owiec. Wycieczkę kończę o zachodzie słońca w Kirach.

🌲 Poludnica

🥾 Podchodzę już trzecią godzinę i nie spotkałem żywego ducha. Szerokość ścieżki sugeruje, że dużego ruchu nigdy tu nie ma, a ślady i kupy niedźwiedzi utwierdzają mnie, że przypięcie do pasa butli z gazem to była dobra decyzja.

⛰️ Predná Poludnica (1491 m n.p.m.) widokowo wynagradza trudy podejścia. Otoczenie Liptowa możemy stąd podziwiać z lotniczej wręcz perspektywy, bo jesteśmy 920 metrów ponad taflą Liptovskiej Mary. Na południu wyrastają Góry Choczańskie i Tatry, a na dalszych planach Mała Fatra, Magura Orawska, Beskidy.

🪻 Tatry Bielskie

🌺 To jeden z najciekawszych botanicznie szlaków w Tatrach, więc często zatrzymujemy się, by podziwiać poduchy lepnicy bezłodygowej, tłustosze alpejskie, gnidosze okółkowe i dwubarwne, zarzyczki górskie.

🐻 To dziki i mało popularny wśród turystów rejon, lubiany przez niedźwiedzie, które też chodzą szlakiem, znacząc go kupami. Przyrodniczą wyprawę kończymy w Jaworzynie Spiskiej.

🗞️ Tekst: Jan Krzeptowski-Sabała, Tatrologia
📷 Fot.: Jan Krzeptowski-Sabała

Tekst ukazał się w najnowszym numerze Magazynu Na Szczycie, dostępny jest również w aplikacji Na Szczycie oraz na naszej stronie internetowej.

🏔️ Tatry Zachodnie zachwycają. Te panoramy trudno zapomnieć: zobacz, jakie piękne fotografie ukazały się właśnie w Magaz...
01/09/2026

🏔️ Tatry Zachodnie zachwycają. Te panoramy trudno zapomnieć: zobacz, jakie piękne fotografie ukazały się właśnie w Magazyn Na Szczycie!

🌲 Jeśli chodzi o frekwencyjne rekordy w Tatrach Zachodnich to bez wątpienia prym wiodą Giewont i Dolina Kościeliska. O magii Śpiącego Rycerza nie trzeba nikomu wspominać, z kolei Kościeliska - z racji swej dostępności – przyciąga także mniej doświadczonych miłośników gór.

🥾 Wystarczy jednak pójść wyżej niż popularne schronisko na Hali Ornak, by znaleźć się w zupełnie innym świecie.

⛰️ Kiedy podchodzisz przez Przełęcz Iwaniacką, docierasz na sam szczyt Ornaku. W tym momencie spektakularne panoramy wynagradzają wszelkie zmęczenie i pot na czole. Wierzchołek oferuje nam piękny widok na Błyszcz oraz sąsiednią Bystrą.

🏔️ Z kolei z dalszego podejścia na Starorobociański Wierch można podziwiać Tatry Wysokie. Góra, która z tej perspektywy wyróżnia się na tle innych, to Lodowy Szczyt – trzeci pod względem wysokości w Tatrach (po Gerlachu i Łomnicy), ale najwyższy w grani głównej Tatr Wysokich.

👀 Gdy spojrzymy na wschód naszym oczu ukaże się m.in. zachodnia tatrzańska Orla Perć z Rohaczami w roli głównej. To bardzo fajny odcinek górskiej przygody i przedsmak tego, co czeka nas w rejonie Koziego Wierchu i Granatów.

🌅 A na koniec spójrzmy raz jeszcze na Błyszcz i Bystrą - już przy ostatnich promieniach słońca.

🗞️ Tekst: Kuba Witos
📷 Fot.: Kuba Witos

Sięgnij po więcej górskich treści - ciekawych rozmów, inspiracji szlakowych i doskonałych zdjęć krajobrazowych, i zaobserwuj Magazyn Na Szczycie.

🌟 Poszukujesz autentycznych relacji z życia w polskich górach? Poznaj najnowszy reportaż Magazyn Na Szczycie i zobacz, j...
27/08/2026

🌟 Poszukujesz autentycznych relacji z życia w polskich górach? Poznaj najnowszy reportaż Magazyn Na Szczycie i zobacz, jak wygląda praca w tatrzańskim schronisku!

🏡 Spędziłem dzień w najlepszym schronisku w Tatrach. „Wszystko skwierczy, dymi, syczy, paruje” – czy to najsmaczniejsze miejsce w polskich górach?

🥾 Niepozorne schronisko położone niedaleko najpopularniejszego szlaku do Morskiego Oka obchodzi w tym roku 150. urodziny. Z tej okazji w wakacyjną sobotę odwiedziłem to niezwykłe miejsce i spędziłem w nim 24 godziny. Zobaczyłem z bliska, jak wygląda dzień życia w Roztoce.

🏞️ Dzisiaj schronisko nie leży nad samą drogą do Morskiego Oka, ale nie zawsze tak było. W czasach, kiedy wybudowano pierwszy obiekt, to właśnie Roztoka była położona przy trasie do Moka. W przeszłości nie było przeprawy przy Wodogrzmotach Mickiewicza, więc cały szlak przebiegał właśnie przez Starą Roztokę.

🧗 Wśród turystów to miejsce absolutnie kultowe. Trudno się zresztą temu dziwić, bo zawsze spotykali się tu taternicy oraz ludzie kultury. To właśnie z Roztoki wychodzili w góry, stąd rozpoczynały się pierwsze poważne wyprawy m. in. w słowackie Tatry, przede wszystkim w rejon rozległej doliny Białej Wody.

🌅 Dzień w schronisku rozpoczyna się wcześnie. Co prawda bufet czynny jest od godziny 7, ale trzeba przecież wszystko przygotować. Jak wiadomo głodny turysta jest turystą awanturującym się, więc już od wczesnych godzin porannych wszyscy działają na najwyższych obrotach. Jajecznica, zestawy śniadaniowe, naleśniki – wszystko opuszcza niewielką kuchnię w ilościach hurtowych.

🍳 W kuchni pełna mobilizacja. Kolejni goście zamawiają coraz to nowe pozycje z menu, a z pieca wychodzą perły roztoczańskiej kuchni, czyli jagodzianki. Jakby tego było mało, zza winkla nagle pada przerażające hasło: - Prawie zabrakło szarlotki!

⚙️ W całym schronisku nie ma nikogo bez pracy: wszystko działa jak w świetnie skonstruowanym szwajcarskim zegarku. Nie ma zresztą czasu na poślizg, bo już rozpoczyna się pora obiadowa i kuchnia tonie w powodzi kolejnych zamówień. Jedzenie atakuje mnie z każdej strony: rusza się, skwierczy, dymi, syczy, paruje.

🏔️ Z żalem opuszczam smakowite klimaty i udaję się na piętro, gdzie trwa szeroko zakrojona akcja porządkowa. Wszystkie zwolnione po ostatniej nocy pokoje są odkurzane, wymieniana jest pościel oraz trwają drobne naprawy szkód wyrządzonych - chcemy wierzyć, że mimowolni - przez turystów. A to trzeba przywiesić nową półeczkę albo zreperować pourywane elementy innej. Kolejne osoby na błysk porządkują łazienki i wszelkie przestrzenie wspólne. Pracy jest niemało, bo drzwi w tych przybytkach prawie się nie zamykają.

🌙 Tuż po godzinie 21 zamyka się schroniskowy bufet, a dla pracowników nadchodzi czas zasłużonego odpoczynku. Na sali nastaje cisza, przerywana jedynie gwarem cichych rozmów. Ktoś w kącie wyciąga gitarę i zaczyna coś niezbyt donośnie grać. To właśnie prawdziwy klimat schroniska, gdzie jadalnia zamienia się w jedną wielką świetlicę, w której każdy może wymienić się swoimi doświadczeniami, pomysłami czy po prostu odezwać się do drugiego człowieka.

🎸 Około godziny 22 wszystko ucicha i sala pustoszeje. Jednak za ścianą bufetu słyszę głosy, które nie dają mi spokoju. Okazuje się, że kuchnia tak naprawdę jeszcze nie śpi, a gospodyni dzielnie walczy z kolejnymi kilogramami jagód do przetworzenia. I tak z pierwszymi światłami brzasku ostatnie jagody z najnowszej partii trafiają do słoików. Schronisko tak naprawdę nigdy nie śpi.

🗞️ Tekst: Kacper Szymański
📷 Fot.: Kacper Szymański

Tekst ukazał się w najnowszym numerze Magazynu Na Szczycie, dostępny jest również w aplikacji Na Szczycie oraz na naszej stronie internetowej.

Sięgnij po więcej górskich treści - ciekawych rozmów, inspiracji szlakowych i doskonałych zdjęć krajobrazowych, i zaobserwuj Magazyn Na Szczycie.

Adres

Aleja Wojciecha Kofrantego 35
Katowice
40-005

Godziny otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00

Telefon

+48327061800

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Event Concept - skuteczny event marketing opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Event Concept - skuteczny event marketing:

Skróty

Udostępnij