02/03/2026
Z jednej strony marzymy o dzieciach, które w dorosłości:
– umieją mówić „nie”,
– znają swoją wartość,
– stawiają granice.
A z drugiej… karzemy je za to samo, kiedy są małe: za upór, sprzeciw, „pyskowanie”, bronienie swoich granic. To, co dziś nazywamy „niegrzecznością”, jutro ma być przecież odwagą i asertywnością.
Dziecko nie nauczy się szacunku do siebie, jeśli za każdym razem, gdy broni swojego zdania, słyszy "przesadzasz" albo „bądź grzeczna/grzeczny”.Może warto czasem zamiast tego powiedzieć: „Widzę, że masz inne zdanie. Poszukajmy razem rozwiązania” To jest właśnie mała, codzienna lekcja empatii i granic. 💛
Jakie zdanie o „grzecznym dziecku” najczęściej słyszałaś/słyszałeś w dzieciństwie?
Co chciałabyś/chciałbyś, żeby usłyszało Twoje dziecko zamiast tego? Napisz w komentarzu. 👇