To miejsce, które powstało trochę z chaosu, trochę z potrzeby… a najbardziej z życia. Tu nie chodzi tylko o jedzenie czy koncerty. Tu chodzi o to, żeby przyjść, usiąść i poczuć, że jesteś „u siebie”. Są dni, kiedy jest głośno – muzyka, ludzie, śmiech. Są dni, kiedy jest spokojniej – kawa, rozmowa, dzieci biegające gdzieś obok. Robimy koncerty, robimy wydarzenia, robimy rzeczy dla dzieci i dla doro
słych. Ale najważniejsze jest to, że robimy to po swojemu. Bez udawania. Bez korpo klimatu. Jeśli chcesz wpaść tylko na chwilę – wpadaj. Jeśli chcesz zostać na pół dnia – też się odnajdziesz. To miejsce nie jest idealne. Ale jest prawdziwe. I chyba dlatego działa. WidziMiSie