30/03/2026
W murach starego zamku Dzieduszyckich czas jakby na chwilę zwolnił. Wysokie okna wpuszczały miękkie, wiosenne światło, a każdy jego promień delikatnie osiadał na stołach, przy których zebraliśmy się, by wspólnie tworzyć coś więcej niż tylko dekoracje wielkanocne.
Pod czujnym i ciepłym okiem mistrza Piotra Marca zwykłe gałązki zaczynały nabierać życia. Jego spokój i pasja udzielały się wszystkim – nawet tym, którzy na początku niepewnie trzymali w dłoniach swoje pierwsze kompozycje. Każde słowo, każda wskazówka niosły w sobie nie tylko wiedzę, ale i ogromną wrażliwość na piękno ukryte w prostocie.
Tworzyliśmy dekoracje stołu wielkanocnego, ale tak naprawdę tworzyliśmy wspomnienia. W ciszy przerywanej śmiechem, w skupieniu przeplatanym rozmowami, rodziło się coś wyjątkowego – poczucie wspólnoty i radość z bycia razem. Każda ozdoba była inna, jak każdy z nas, a jednak wszystkie łączyła jedna myśl – nadzieja, którą niesie ze sobą Wielkanoc.
Zamek, z jego historią i majestatem, stał się na chwilę naszym domem. A my, pochylając się nad stołami, odnajdowaliśmy w prostych gestach coś niezwykle ważnego – spokój, bliskość i wdzięczność za te drobne chwile, które zostają w sercu na długo.
Gdy przyszło nam odejść, każdy zabrał ze sobą ciepło tego miejsca i ludzi. Bo czasem najpiękniejsze rzeczy powstają nie z materiałów, lecz z obecności, uważności i serca, które wkładamy w to, co robimy razem. Nasze dzieło możecie obejrzeć przez dwa tygodnie w Zamku Dzieduszyckich