05/04/2020
Jak poradzić sobie ze zmianą terminu wesela?
Przed przyszłymi parami młodymi trudny czas. Przez obecną sytuację byli zmuszeni do zmiany terminu wesela, są w trakcie przenoszenia lub zastanawiają się czy będzie to konieczne. W internecie możecie znaleźć instrukcje jak krok po kroku zmienić termin, jak działać by nie stracić zainwestowanych już pieniędzy. Niewiele jednak jest informacji jak sobie z tym poradzić. Przyznajmy, żadna przyszła panna młoda nie jest zadowolona ze zmiany terminu. Ja też bym nie była. Przypuszam, że datę wesela zaplanowaliście nawet dwa lata wcześniej, że spędziliście długie godziny na wyborze podwykonawców i dopracowywaniu każdego elementu Waszego wiosennego wesela. Cieszyliście się, że zostaniecie małżeństwem, może ktoś odliczał dni. I co Was spotkało? Zakaz. Rozczarowanie. Trudne decyzje. Strata. Tak, przede wszystkim spotkała Was strata. Okrutna strata marzeń i wyobrażeń. Strata planów. Jest to bardzo smutne. Możecie czuć się rozczoryczeni, zezłoszczeni, bezsilni i najzwyczajniej w świecie może być wam z tego powodu bardzo przykro. Co można z tym zrobić? Co w takiej sytuacji radzi Pani od wesela?
Na pewno wiesz, lub kojarzysz sytuację z życia dziecka, kiedy biegnąc straci równowagę i się przewróci. Jest tragedia i płacz. Co się wtedy dzieje? Podchodzi do niego rodzic i jednym dmuchnięciem, calusem w kolano lub zwykłym przytuleniem kończy smutek i żal brzdąca. Czemu o tym wspominam? Bo z narzeczonymi, którzy planowali swój ślubu i wesele jest teraz podobnie. Z zaangażowaniem, przez miesiące zbliżali się do mety, do daty swojego wesela i na ostatniej prostej jakiś d***k w koronie podkłada im nogę. Bach, leżycie. Wszystko się posypało. Analogicznie do sytuacji, o której wspomniałam wcześniej, teraz ktoś powinien was przytulić i postawić na nogi. Ale to nie będą Wasi rodzicie, ani partner, ani żaden wedding planner. Tylko Ty sama/sam możesz to zrobić. Zatroszcz się o siebie. Jesteś zły, bądź zły. Jesteś smutny, bądź smutny. Jesteś rozżalony, przeżyj to. Ten czas, kiedy sobie pozwolisz na przeżycie starty, którą ponieśliście to metaforyczny całus w kolano. Przeżyte emocje mają to do siebie, że znikają. Puff i ich nie ma. Stajesz się wolny. Po fali rozczarowania przychodzi spokój, czas na złapanie oddechu. Jeżeli spojrzysz w przyszłość, nie przez pryzmat starty, zgorzknienie minie i zobaczysz nowe szanse, inne rozwiązania. Będzie to szansa na nowy start. Być może brzmi to jak długotrwały proces, że przeżycie straty zajmie Wam dni lub tygodnie. Być może tak będzie. Wiem jednak, że może to trwać kilka chwil, tylko musicie sobie na to pozwolić. Nie zastępujcie czasu potrzebnego na przeżycie starty działaniem i rozmyślaniem co zrobić z tą katastrofalną sytuacją. To nie jest w tym momencie ważne. Dajcie sobie chwilę by przy sobie i swoich emocjach.
Po tym odkryjecie w sobie nowe siły, chęci do działania. Nowy termin ślubu i wesela nie będzie już tym przełożonym. Nie będzie wisiał nad nim cień rozczarowania i żalu, ale tym, w którym staliście się mężem i żoną. Nawet jeżeli ma to być poniedziałek lub czwartek, to nie będzie to zwykły dzień tygodnia, a pierwszy dzień Waszego wspólnego życia. Boicie się, że goście nie zechcą przyjść. Obiecuję Wam, że na pewno pojawią się Ci, którym na Was zależy. Być może nie wiosenny, a jesienny lub zimowy ślub zostanie Waszym wymarzonym.
Ktoś doczytał do tego momentu? Super, bardzo to doceniam. Oznacza to, że nie chcesz się poddać i walczyć o swoje...Wasze szczęście.
Jeżeli, w którymś momencie dojdziecie do wniosku, że potrzebujecie wsparcia Pani od wesela to zapraszam do kontaktu.