21/05/2026
WOW. 💫
Wczoraj byłam w „Pytaniu na Śniadanie”… i dalej czuję te emocje.
Siedziałam tam i nagle wróciły do mnie wszystkie wspomnienia.
Pamiętam, kiedy w 2012 roku przyjechałam do Warszawy — przestraszona świata, ludzi i wszystkiego dookoła. Dziewczyna z małego miasta, która bała się odezwać, bała się oceniania, a jednocześnie miała w sobie wielkie marzenia. 👑
Podczas pierwszego wejścia rozmawiałam z o popularności, Białych Zamkach i marzeniach z dzieciństwa o byciu księżniczką. I pomyślałam sobie, jakie to życie jest przewrotne… bo kiedyś wiele rzeczy wydawało mi się kompletnie „nie dla mnie”.
A dziś?
Jestem zapraszana do miejsc, o których kiedyś nawet bałam się śnić.
Rozmawiam z ludźmi, których kiedyś bałabym się nawet przywitać.
I siedzę przy stołach, które kiedyś wydawały mi się z innego świata.
Patrzę dziś na tamtą wersję siebie z ogromną czułością. Bo czasem naprawdę nie wiesz, jak daleko zajdziesz, dopóki po prostu nie zaczniesz iść. ✨
I chyba właśnie o to chodzi w marzeniach z dzieciństwa — nie po to, żeby były realistyczne, ale żeby prowadziły nas dalej, niż sami mielibyśmy odwagę dojść. 🤍