14/08/2026
Neofobia żywieniowa...
Temat poruszany przeze mnie już wiele razy, ale zawsze na "topie"
🥦 „Zjedz chociaż jeden kęs!” – brzmi znajomo?
🙈 Piszę to jako matka, dietetyk i technolog żywienia pracujący z dziećmi... Pisze to jednak przede wszystkim jednak jako matka (już 16letniego neofobika!)... Tak 16 letniego! Podobno jakieś 8-10 lat temu wszystko miało wrócić do "normalności". Nie wróciło! Czy da się z tym żyć? Oczywiście! Potrzebujesz tylko dużo cierpliwości :)
Ja szukając pomocy wszędzie... Rozkładając ręce jako mama, a zarazem technolog żywienia i dietetyk udałam się do psychologa na badania..
wtedy wydawało mi się, że nie jest to możliwe... przecież nas na pewno nie dotyczy żadna neofobia- to mój wymysł... Nam na pewno to się nie przytrafiło... Chociaż wszystkie znaki w zachowaniu mojego syna mówiły jasno...
Siadacie do obiadu, na talerzu ląduje coś nowego? A może znajomy ziemniak, ale… pokrojony w kostkę a nie paski? i nagle zaczyna się dramat: płacz, odsuwanie talerza albo stanowcze „NIE!”... Znasz? Ja tak 🫡
Pamiętaj tylko neofobia to nie to samo co niejadek. Naucz się to rozróżniać... Można czegoś dzisiaj nie jeść "bo nie", a można po prostu bać się jeść...
Kiedyś zadzwoniła do mnie mama 6ciolatka uczęszczającego do jednego z przedszkoli gdzie dowozimy catering... Mama rozłożyła ręce i błagała o pomoc bo jej syn od 4 miesięcy w przedszkolu je suchy chleb... Pierwsze pytanie "dlaczego dopiero teraz dzwoni?" Myślałam, że to jego fanaberie, bunt... I rozpoczęliśmy pracę... Zalecenie u mnie na kuchni... Franek (imię zmienione) od dziś dostaje "nie pobrudzone" jedzenie, każda część osobno - tak jak Filip :) słowo Filip było słowem klucz bo dziewczyny znają jego żywienie na pamięć... Ostatnio jedna z nowych dziewczyn chciała mu dać sałatę do bułki na co padło od reszty- nie! Chcesz go "zabić"- to tak w przenośni bo kiedyś Filip ich zapytał kto chciał go zabić :) ogólnie jesteśmy już na etapie że jest to dla nas normalne, ale zrobiliśmy ogromne postępy :) w menu jest już nawet ryba :) małymi krokami do studiów może wyjdziemy z tego :) a wracając do Franka- 3 tygodnie po wprowadzeniu moich zasad, poinstruowaniu przedszkola, że Franek może wąchać, dotykać... Ma mieć zawsze wszystko osobno... 3 tygodnie po rozpoczęciu "naprawy" zadzwoniła mama płacząca że szczęścia że słowami " Franek zjadł paprykę!"... To był nasz pierwszy "Wielki" sukces... Kiedy Franek w lipcu kończył przedszkole jadł już kanapkę z wędliną, papryką i pomidorem... Jadł inne mięso niż nugetsy... Zaczął się proces "naprawczy"... Kocham pracę z dziećmi bo one w tych swoich "niedoskonałościach" są szczere i nie oszukują...
Zanim pomyślisz, że Twoje dziecko robi Ci na złość – zatrzymaj się. To bardzo prawdopodobne, że macie do czynienia z neofobią żywieniową.
🧠 Czym właściwie jest neofobia żywieniowa?
To lęk przed nowym lub nieznanym jedzeniem. Najczęściej pojawia się między 2. a 6. rokiem życia.
Co ważne – to nie jest kaprys ani złe wychowanie! Nie popełniłaś/eś jako matka/ojciec żadnego błędu! Ewolucyjnie to nasz dawny mechanizm obronny. Kiedyś chronił małe dzieci przed zjedzeniem czegoś trującego, gdy zaczynały same eksplorować świat. Dzisiaj ten sam mechanizm sprawia, że nowy owoc na talerzu wydaje się dziecku "zagrożeniem".
💡 Neofobia to NIE to samo co wybredność!
Dziecko z neofobią boi się wyłącznie rzeczy nowych (odrzuca je wzrokiem, zanim w ogóle spróbuje). Wybredne dziecko odrzuca też potrawy, które dobrze zna i wcześniej chętnie jadło.
🛠️ Jak ugryźć ten temat?
4 sprawdzone strategie
Zamiast walki przy stole i presji ("za mamusię, za tatusia"), postaw na oswajanie:
👉Ekspozycja wzrokowa PRZED zjedzeniem 👁️
Samo pokazanie dziecku produktu lub zdjęcia, zanim ląduje na talerzu, obniża poziom lęku. Pozwól mu najpierw powąchać, dotknąć lub po prostu popatrzeć.
👉Łącz nowe ze znanym 🎨
Podawaj nowość obok czegoś, co dziecko doskonale zna i lubi (np. nieznany owoc obok ulubionego jabłka).
👉Baw się formą i wyglądem ⭐
Warzywa wykrojone w zabawne kształty (np. gwiazdki) są akceptowane znacznie chętniej niż te same warzywa pokrojone w zwykłe słupki!
👉Rozmawiaj o podobieństwach 🗣️
Powiedz: "Zobacz, to nowe warzywo jest chrupkie dokładnie tak jak Twoja ulubiona marchewka!" – to zmniejsza niepewność. (Tu ciekawostka mojego Filipa- " to ma trochę smak jak ananas" - skąd wiesz jak smakuje ananas? Opis słowny, węch, porównania daly mu obraz czegoś czego nigdy nie odważył wziąć się do ust 🫣
⏳ Złota zasada dla rodzica: Cierpliwość!
Czy wiesz, że dziecko potrzebuje czasem kilkunastu (a nawet kilkudziesięciu!) spokojnych podejść do danego produktu, zanim go zaakceptuje? A może też zdarzyć się, że nie i wtedy ty to zaakceptuj- nic na siłę!
Jeżeli maluch dziś odmówił zjedzenia kalafiora – nie skreślaj go z jadłospisu. Po prostu spróbujcie ponownie za jakiś czas, bez nerwów i presji.
👇 A jak to wygląda u Was? Macie w domu małego odkrywcę czy raczej ostrożnego tradycjonalistę przy stole?