21/04/2026
Dawno mnie tu nie było i tęskniłam za tym miejscem bardziej, niż myślałam.
Wracam do Was z trochę inną perspektywą. Może brzmi to jak frazes, ale naprawdę tak jest. Ostatnie tygodnie nauczyły mnie, że czasem trzeba się zatrzymać, żeby potem zobaczyć więcej, i że nie trzeba wszystkiego dźwigać samemu. Mam ogromne szczęście do ludzi, którzy w trudniejszym momencie po prostu byli i pomagali. Z całego serca dziękuję Paoli, ktora dzielnie tutaj ogarniała wiadomości, zamówienia i głosowanie. I Wam za wszystkie słowa wsparcia o wyrozumiałość 💕
Jeszcze nie mam odpowiedzi na wszystkie pytania zdrowotne, ale jestem coraz bliżej i to daje mi większy spokój, a tego potrzebowałam, żeby wrócić do tego, co kocham.
A kocham między innymi takie chwile jak ta, kiedy ustawiam obrazy z prasowanymi kwiatami pod światło i nagle widać w nich wszystko. Każdą żyłkę, każdą linię liścia, całą strukturę, która normalnie jest ukryta, tworząc całą mapę Waszych emocji i wspomnień. Jakby kwiat pokazywał, ile w nim tak naprawdę jest, tylko trzeba na niego spojrzeć z odpowiedniej strony.
Z ludźmi i z życiem jest podobnie. Czasem wystarczy zmienić kąt patrzenia.
Przesuwajcie i zobaczcie, co światło potrafi wydobyć z moich obrazów 🌿
P.S. Odkopuję się z zaległości najszybciej, jak to możliwe.