28/01/2026
W lipcu 2017 roku, zaledwie miesiąc przed swoim odejściem, Louise Hay podzieliła się myślami, w których było więcej spokoju niż żalu.
„W tę sobotę kończę 90 lat.
Moja młodość była pełna lęków.
Dziś moje dni są przepełnione zaufaniem do życia.
Prawdziwe znaczenie mojego życia zaczęło się odsłaniać dopiero po czterdziestce.
W wieku 50 lat postawiłam pierwsze kroki jako pisarka — na bardzo małą skalę. W pierwszym roku zarobiłam jedynie 42 dolary.
W wieku 55 lat odważyłam się wejść w świat komputerów, choć bardzo mnie to przerażało. Zapisałam się na kursy i pokonałam strach.
Dziś podróżuję z tabletem i telefonem, a technologia jest częścią mojego życia.
W wieku 60 lat założyłam swój pierwszy ogród. W tym samym czasie zapisałam się na zajęcia plastyczne dla dzieci i zaczęłam malować.
W wieku 70 i 80 lat byłam bardziej twórcza niż kiedykolwiek wcześniej. Moje życie wciąż staje się bogatsze i pełniejsze.
Nadal piszę, występuję i uczę przez własny przykład.
Nieustannie czytam i się uczę.
Prowadzę dobrze prosperujące wydawnictwo i założyłam dwie organizacje non profit.
Z pasją uprawiam ogród ekologiczny i większość żywności produkuję sama.
Kocham ludzi, spotkania i świętowanie. Mam wielu bliskich przyjaciół i dużo podróżowałam.
Maluję i nadal się uczę.
Moje życie stało się prawdziwą skarbnicą doświadczeń.
Chcę, abyś spojrzał(a) na swoje późniejsze lata świadomie i zrozumiał(a), że mogą one być najbardziej satysfakcjonującym czasem w twoim życiu.
Twoja przyszłość zawsze może być jasna — niezależnie od wieku.
Postrzegaj swój wiek jako początek lat pełnych skarbów.
Z miłością,
Louise Hay
✨ Nigdy nie jest za późno, by zacząć żyć naprawdę.
I nigdy nie jest za wcześnie, by uwierzyć, że to, co najlepsze, wciąż przed nami.