16/05/2026
Dwa dni montażu… dwa dni pracy… i kilka miesięcy przygotowań do wyjątkowego wydarzenia, jakim jest ślub Blanki i Bena… międzynarodowej pary, w której spotykają się różne kultury, wrażliwości i inspiracje. On Brytyjczyk… ona pół Indyjka, pół Polka…
Stąd też klimat Mehendi podczas przyjęcia przedweselnego, które właśnie wczoraj dobiegło końca. Przestrzeń wypełniły energetyczne pomarańcze, grejpfruty, ciepłe kolory, światło i ogrom detali dopracowanych dokładnie pod gust klientów… zgodnie z ich inspiracjami i marzeniami.
Każdy element miał swoje miejsce i znaczenie… a całość stworzyła niezwykłą, pełną życia i emocji oprawę.
Dzisiaj przechodzimy do kolejnego etapu realizacji… do dnia ślubu.
I chyba właśnie za to kocham swoją pracę najbardziej… za możliwość tworzenia światów, które zostają w pamięci na długo. 🤍