23/05/2026
Bądźmy dla siebie życzliwi. Zawsze💚
Tak bardzo lubimy wchodzić z butami, i to najczęściej ogromnie ubłoconymi, w cudze życie, plany, zdanie, a nawet… ogłoszenia🙈
Naprawdę doznałam szoku, ile jest w nas niczym nieuzasadnionego jadu i zawiści. Ale od początku… Dodałam post o sprzedaży samochodu na lokalnych grupach na Facebooku. Zamieściłam nieco inny, nieco zabawny, nieco z przymrużeniem oka opis i zdjęcia. I pojawiły się komentarze, których sensu naprawdę nie rozumiem. I nie potrafię sobie wyobrazić sytuacji, żebym sama coś takiego pod czyimś postem napisała. „Zamiast tych żenujących wypocin” - czy jest jakiś przymus czytania ogłoszeń, o którym nie wiem? „A cena to też żart? (…) można kupić za połowę” - fantastycznie! Kupuj! Cieszę się, że znalazłeś lepszą ofertę. I najciekawszy w tym wszystkim jest fakt, że komentujący ukryli swoją tożsamość pod pseudonimem🙈
Coraz częściej myślę o rezygnacji z social mediów. Nie chcę uczestniczyć w czymś, co pozwala na takie zachowania i w jakimś stopniu chroni sprawcę. Przemoc jest przemocą, nawet jeśli jest to „tylko” komentarz pod czyimś postem. Z wielkim niepokojem obserwuję ludzi, którzy prowadzą konta bardziej komercyjne i na co dzień spotykają się z hejtem. Bo komuś coś się nie podoba. Bo ktoś ma inne zdanie. Bo człowiek postanowił się wyładować anonimowo na innym, bo… może?!🤔
Bardzo lubię twórców, którzy stawiają temu czoła. Nie milczą. Pokazują, gdzie są ich granice. Tylko dlaczego w ogóle oni muszą to robić???? Uważam, że to porażka ludzi i internetu. I social mediów, które z założenia miały budować społeczności…
Ufam głęboko, że tutaj, na moim profilu, ludzie hejtujący nie istnieją. Że potrafimy na tyle nad sobą panować, że nie robimy krzywdy innym, kiedy nam jest źle. Dziękuję, że jesteście🌷
A jeśli czujesz potrzebę rozmów i ćwiczeń o stawianiu granic, możesz jeszcze nabyć bilet na spotkania, które zaczynają się we wtorek o 16.30😊
Życzę Ci dziś, by Twoje drogi stykały się wyłącznie z ludźmi życzliwymi💚