25/06/2026
Hit z Instagrama, którego NIGDY Wam nie zaproponuję.
Chodzi o sztucznie inscenizowany „first look” na pustej sali, planowany pod dyktando social mediów. Presja idealnego kadru na Instagramie potrafi dziś bezlitośnie zepsuć najpiękniejszy moment, zamieniając intymną chwilę w wyreżyserowane show.
Mam coraz mocniejsze wrażenie, że w branży bardziej zaczyna zależeć na UCHWYCENIU emocji niż na ich realnym PRZEŻYCIU. A przecież kolejność powinna być odwrotna.
Nie mam nic przeciwko temu, by Para Młoda zobaczyła salę przed przyjazdem gości. Mam jednak problem z sytuacją, gdy ten moment powstaje głównie po to, by dobrze wyglądał w mediach społecznościowych.
Nie krytykuję tych, którzy wybierają tę drogę - każdy ma prawo do swojej wizji. Ja po prostu wybieram inną. Każdy z nas buduje markę na własnych wartościach, a moją najważniejszą wartością jest Wasz spokój i prawda Waszego dnia. Gdy zgasną świece i zwiędną kwiaty, zostaniecie tylko z tym, co przeżyliście razem.
Jeśli czujecie ten temat podobnie jak ja i chcecie przeżyć swój ślub bez filtra - zostawcie 🤍 albo napiszcie poniżej, co o tym myślicie!