17/08/2026
Z ogromnym smutkiem przyjąłem wiadomość o odejściu Jana Frycza — wybitnego aktora teatralnego, filmowego i telewizyjnego. 🖤
Lata temu miałem ogromny zaszczyt stanąć u jego boku na deskach Teatru Starego w Krakowie. Grałem wtedy epizodyczną rolę w sztuce „Tango Gombrowicz”. Choć był to epizod, dla mnie stanowił jedno z najważniejszych i najpiękniejszych doświadczeń w życiu. Wtedy nie do końca jeszcze zdawałem sobie sprawę, że dzielę scenę z tak wybitnymi artystami.
Pamiętam jedno: nie chciałem być tylko tłem. Bardzo starałem się dać z siebie wszystko i dodać mojej postaci trochę autentycznego, własnego „sosu” — wnieść w nią coś od siebie.
Podczas próby stroju Jan Frycz to dostrzegł. Zauważył moje zaangażowanie, po czym z ciepłem dodał mi otuchy prostymi słowami: „Bardzo dobrze” 👍🏻.
Te dwa słowa od tak wielkiego mistrza dały mi ogromną wiarę w siebie i zostały ze mną na zawsze.
Dziękuję za tę lekcję, klasę i obecność na scenie. Spoczywaj w pokoju. 🕊️🎭