09/06/2026
Bez pomocy mogę nie przeżyć.
Błagam o ratunek.
Leki albo jedzenie — każdego dnia muszę wybierać
Kochani, Piszę te słowa ze łzami w oczach i ogromnym strachem. Mam 72 lata i jestem ciężko chorą, kobietą, która znalazła się na granicy wytrzymałości zdrowotnej, psychicznej i finansowej.
Moje życie stało się codzienną walką o przetrwanie.
Choruję na zakrzepowe zapalenie żył, przewlekłą niewydolność serca, miażdżycę oraz poważne choroby kręgosłupa.
Ból towarzyszy mi każdego dnia i każdej nocy.
Coraz częściej brakuje mi sił, aby normalnie funkcjonować.
Ostatnie wyniki badań są bardzo złe.
Organizm wyniszcza silny stan zapalny, a ryzyko zakrzepicy stale rośnie.
Bez regularnego leczenia i leków moje życie jest zagrożone. Najbardziej boli jednak bezradność. Po wykupieniu części leków i opłaceniu rachunków często zostaję bez pieniędzy na jedzenie. Bywają dni, kiedy patrzę na recepty i nie wiem, co zrobić — wykupić leki czy kupić chleb. Nigdy nie przypuszczałam, że na starość będę musiała błagać ludzi o pomoc, aby móc żyć i nie cierpieć jeszcze bardziej. Ale dziś naprawdę nie mam już innego wyjścia.
Sama nie dam rady.
Błagam o pomoc w zakupie: leków przeciwzakrzepowych i nasercowych, rehabilitacji nóg oraz kręgosłupa, środków medycznych, żywności i podstawowych produktów do życia. Przyjmę również pomoc w postaci paczki żywnościowej. Każda wpłata — nawet najmniejsza — może dać mi kolejny dzień leczenia, trochę mniej bólu i odrobinę spokoju. Jeśli nie możesz pomóc finansowo, proszę chociaż o udostępnienie tej zbiórki.
Dla mnie to może być ratunek. Nie proszę o luksus ani wygodne życie.
Proszę tylko o szansę, by przeżyć i godnie funkcjonować mimo choroby. Z całego serca dziękuję każdej osobie, która okaże mi choć odrobinę dobra i człowieczeństwa.
Maria, 72 lata
Mam na imię Maria, mam 72 lata.Dziś moje życie wygląda zupełnie inaczej niż kiedyś.Choroby odebrały mi sprawność, samodzielność i poczucie bezpieczeństwa. Zmagam się z wieloma poważnymi schorzeniami: zakrzepicą i zapaleniem żył, miażdżycą kończyn dolnych, niewydolnością serca...