Podróż do wnętrza siebie

Podróż do wnętrza siebie "Vai lá cara" czyli "dawaj ziomek" ale nie, że dawaj pieniądze, tylko dawaj na przód, ruszaj w drogę, spełniaj marzenia, miej wiarę, bądź zdeterminowany!

"Vai lá, cara!" to nazwa mojego bloga, którego główną tematyką są podróże. Zwrot używany częściej w brazylijskiej odmianie języka portugalskiego przekładając na angielski oznacza w tym kontekście: "Go do it, dude!". Ponieważ od długiego czasu wyjazd do Brazylii był moim marzeniem, które wkrótce się spełni nazwa ma motywować każdego z was do codziennego działania! Więc...? Co Cię jeszcze powstrzymuje żeby ruszyć z miejsca? Vai lá, cara!

16/01/2025

[szukam][książki][o charakterach ludzi][polecajcie!]

Hej! W jaki sposób weszliście w nowy rok? Pytam bardziej pod kątem refleksji, niż czy impreza była udana ;). Ja 2025 zatytułowałem "rokiem wychodzenia z Ignorancji", co jest takim ładnym skrótem oznaczającym naświetlanie wszystkich rzeczy w sobie. które powstrzymują mnie od odbierania miłości i eliminowanie ich.

I o dziwo ledwo się zaczął rok, a ja mam już za sobą przeczytaną ksiązkę "Mapa Kulturowa" Erin Mayer, która traktuje o różnicach kulturowych. Teraz już wiem dlaczego tak ciężko podczas podróży autostopem tak ciężko było cokolwiek zrozumieć. Różnice kulturowe są zbyt skomplikowane, żeby "tak o!" je wyłapać bez zagłębiania się i wysiłku.

I idąc za ciosem pomyślałem, że są kolejne 2 obszary, nad którymi już od dawna myślę i przydałoby się teraz te myśli zestawić z konkretnym materiałem. To ludzkie charaktery oraz relacje damsko-męskie. I tutaj zwracam się z prośbą - jeśli znasz jakieś dobre książki w tym obszarze to podziel się w komentarzu lub wiadomości!

Pomożecie ;)?

[Dotarliśmy](już prawie!)Hej, intencji od nikogo nie dostałem, ale ze względu na dość spore zainteresowanie, podrzucam l...
12/08/2024

[Dotarliśmy](już prawie!)

Hej, intencji od nikogo nie dostałem, ale ze względu na dość spore zainteresowanie, podrzucam link do transmisji na youtube z wejścia Gdańskiej Pielgrzymki na Jasną Górę (15:00) i mszy św. ze środka sanktuarium o 18:30.

Kto może, niech udostępni, szerzmy dobro dalej :).

https://www.youtube.com/live/T0B0tNui1mE?si=pHaLnGzHZh-fLs-3

[Intencje na Jasną Górę]Hej! Pojutrze dojdę z Gdańską pielgrzymką do Częstochowy. W drodze pomyślałem, że może ktoś z Wa...
10/08/2024

[Intencje na Jasną Górę]

Hej! Pojutrze dojdę z Gdańską pielgrzymką do Częstochowy. W drodze pomyślałem, że może ktoś z Was nosi coś w sercu, co chciałby powierzyć Bogu. Jeśli tak, to proszę o wiadomość ze swoją intencją i postaram się omodlić ją z całą grupą podczas różańca w drodze :).

W nogach już ponad 400km, może nawet 450. Jest to co innego niż Camino, na którym byłem rok temu, ale tak czy siak polecam!

-----
Wiem, że obiecałem po podróży rowerem rozpisać tu szerzej swoje przemyślenia i obserwacje, ale sporo nowego się w życiu teraz dzieje i niestety nie miałem czasu :(.

Dostałem niespodziankę! - Jestem ciekaw kto jeszcze lubi książki podróżnicze i jaka jest Wasza ulubiona?„Bo do miejsc, d...
19/05/2024

Dostałem niespodziankę! - Jestem ciekaw kto jeszcze lubi książki podróżnicze i jaka jest Wasza ulubiona?

„Bo do miejsc, do których warto dotrzeć, nie ma drogi na skróty”. - brzmi dedykacja.

I być może jest to swego rodzaju zdanie które podsumowuje moje ostatnie kilka lat życia, gdzie z podróżnika, który skończył pisać pracę inżynierską w Limie, a 4 dni później odebrał nagrodę w postaci Machu Picchu, moje życie zwolniło,,a kolejne cele zajmowały nie 4 dni, a raczej lata. I podczas tej drogi pojawiały się często i gęsto wątpliwości czy to ma sens. (Chyba ma)

Marika to backpackerka podróżująca SOLO, kilka lat starsza ode mnie więc i posiadająca inne spojrzenie niż ja gdy miałem 21 lat w Ameryce Południowej. W tej publikacji zabierze nas (tak, mnie zaraz też bo dopiero zabieram się za lekturę) do Azji, a dokładniej: Tajlandii, Wietnamu,Singapuru i na Bali z obietnicą, że to nie jej ostatnie słowo 😉.

Autorka powiedziała mi, że w książce stara się opowiedzieć, jak blondynka(a to ważne, ponieważ jasny kolor oczu oraz włosy to cecha w tamtych rejonach niespotykana) podróżująca sama odbiera to co dzieje się dookoła niej. Więc czy to książka tylko dla kobiet? Uważam, że nie, bo jako mężczyzni mamy okazję „pojechać” do Azji oczami płci przeciwnej co oprócz standardowych emocji backpackerskich powinno pomóc nam poszerzyć horyzont o to czego sami prawdopodobnie nie doświadczymy.

Obecnie Marika jest w Azji, a jej podróż m.in przez Kolumbię możecie śledzić na Instagramie. Link / nazwę profilu znajdziecie w komentarzu 😉.

I jeśli można prosić dajcie też łapki w górę, pomóżmy koleżance z promocją. Książka wygląda na wydaną własnym nakładem finansowym, nie ma żadnego większego wydawnictwa, więc warto to docenić 🙂.

SZCZĘŚCIE cz2. Czyli czy prawdziwe może być zależne od czynników zewnętrznych? Moje rozważanie poniżej, a Wy zostawcie s...
17/05/2024

SZCZĘŚCIE cz2. Czyli czy prawdziwe może być zależne od czynników zewnętrznych? Moje rozważanie poniżej, a Wy zostawcie swoje w komentarzach 😉.

W poprzednim poście napisałem, że poczułem się szczęśliwy BO… coś tam co układałem w końcu zostaje dowożone, BO - ktoś inny powie - mam fajny związek, dobrą pracę, podróżuję. Idąc tym tropem wychodzi więc na to, że szczęście przychodzi do nas z zewnątrz, a co za tym idzie to zewnątrz ma nademną „władzę” - może mnie wprawić w euforię, bądz jeśli ten związek mi się rozsypie, pracę stracę i przyjdzie kolekny lockdown to pociąnąć w dół.

Na tego typu rozważaniach spędziłem długi czas i doszedłem do wniosku, że są 2 rodzaje szczęścia (i może coś pomiędzy nimi). Poniższe terminy są moimi własnymi.

1. Zwykłe, ludzkie, czyli to o którym tutaj mówimy: jest mi dobrze, jestem szczęśliwy.

2. Boskie: niezależnie od tego co się dzieje, co mam, czego nie mam - jestem szczęśliwy.

1,5. Czyli coś pomiędzy: spokój i szczęście są wynikiem mądrego planowania życia. Wciąż chcę mieszkać w normalnych warunkach, a nie w namiocie, chcę być w fajnym związku, który mnie napędza i mieć fajną pracę, która daje spełnienie i pieniądze i podchodzę do moic wyborów świadomie. Mądrze planuję swoje życie.

Przez długi czas próbowałem osiągnąć numer 2. i doszedłem do wniosku, że jest to wyższa liga. Ciężko tak jak wszystko się wali być szczerze spokojnym i zadowolonym. Ale z 2 strony jesteśmy ludźmi, a ludzie są wadliwi i być może droga do doskonałości wiedzie przez krok 1 i 1,5.

SZCZĘŚCIEPo powrocie z Przemyśla w domu nie byłem nawet doby i z powrotem ruszyłem w trasę. Ponownie wracając do domu w ...
14/05/2024

SZCZĘŚCIE

Po powrocie z Przemyśla w domu nie byłem nawet doby i z powrotem ruszyłem w trasę. Ponownie wracając do domu w kolejną niedzielę moim oczom ukazało się złote pole rzepaku. I wyzwoliło we mnie myśl: „po raz pierwszy od długiego czasu mogę powiedzieć, że jest ok, jest dobrze”.

Mogę podzielić się z Wami, że gdzieś półtora roku cierpliwości opłaciło się i udało mi się uporządkować i uprościć wiele spraw w życiu. Nie jestem już ”superbohaterem” który żyje trochę tu, trochę tam, a zamiast tego zanosi się, że pierwszy raz od może 10 lat spędzę cały rok w Polsce i nic mi nie umknie. To sprawia, że cieszę się każdą chwilą i jest we mnie pewien spokój.

A wy kochani. Czy możecie powiedzieć o sobie, że jesteście szczęśliwi? Bądzi przypominacie sobie moment kiedy byliście? Dajcie koniecznie znać w komentarzach lub wiadomości. Wejdźmy w interakcję i poznajmy się lepiej. Ta przestrzeń nie ma być tylko dla mnie!

A Wy jak spędziliście majówkę? Było dużo ludzi?Wrzucam symbolicznie fotkę z powrotu do domu. Pociąg Przemyśl - Gdańsk pr...
06/05/2024

A Wy jak spędziliście majówkę? Było dużo ludzi?

Wrzucam symbolicznie fotkę z powrotu do domu. Pociąg Przemyśl - Gdańsk przez Kraków, Katowice, Wrocław, Poznań i Bydgoszcz po 11h dowiózł mnie do Sopotu nad morze. Także taki polski mindf**k - piątek Bieszczady i granica z Ukrainą, a w sobotę plaża.

Można powiedzieć, że tą trasą pkp udało mi się domknąć kółko po Polsce 😛. A tak serio to będę próbował robić je w ratach.

Wisienka na torcie - BIESZCZADYCo prawda już nie rowerem, a autem i nie sam a z całą ekipą, ale naprawdę czuję, że ta tr...
04/05/2024

Wisienka na torcie - BIESZCZADY

Co prawda już nie rowerem, a autem i nie sam a z całą ekipą, ale naprawdę czuję, że ta trasa to ukoronowanie przejechanej wschodniej ściany Polski. 20km w nogach, dotarłem na samiutki skrawek Polski, za którym była już Ukraina, na którą widok ze zdjęcia.

Cieszę się, że się nie poddałem w trakcie trasy.

Poraz kolejny dziękuję znajomym za opiekę, zaangażowanie, organizację i super spędzony czas.

Dojechane. I to narazie by było na tyle. Myślę że jest z czego być dumnym - a wy co sądzicie? Nie udało się zrobić kółka...
29/04/2024

Dojechane. I to narazie by było na tyle.

Myślę że jest z czego być dumnym - a wy co sądzicie? Nie udało się zrobić kółka na raz, ale Postaram się domknąć je w przyszłości 🙂

Jaki kraj taki caño cristales 😎Odwiedziłem Szumy w okolicy Szuśca i dzisiaj chcę pociągnąć ponad 100km.Myślę, że polską ...
28/04/2024

Jaki kraj taki caño cristales 😎

Odwiedziłem Szumy w okolicy Szuśca i dzisiaj chcę pociągnąć ponad 100km.

Myślę, że polską Kolumbią zostaje województwo Lubelskie.

Ale to po podróży będziemy wracać w te miejsca i dokładnie, dogłębnie, duchowo postaram się wszystko wyjaśnić 🙂.

ZAMOŚĆ!Wczoraj miała miejsce historia tej podróży. Kawałek za KrasnyM(;))stawem jest miejscowość Izbica. Usłyszałem o ni...
26/04/2024

ZAMOŚĆ!

Wczoraj miała miejsce historia tej podróży. Kawałek za KrasnyM(;))stawem jest miejscowość Izbica. Usłyszałem o niej po raz pierwszy i jedyny od mojego najlepszego kolegi z podstawówki na urodzinach. 20 lat minęło, kontaktu żadnego, ale mówię zajadę i chociaż wyślę mu zdjęcie tabliczki.

Izbica jest niewielka, zatem w drodze pomyślałem jeszcze, że może popytam przypdkowych ludzi i ktoś jego rodzinę po nazwisku skojarzy.

Będąc niedaleko zatrzymałem się pod jakimś kościołem, odwiedziłem, wyczyściłem rower z błota i znikąd za mną na ławce pojawił się jakiś facet.

- z daleka? z Gdańska
a może zapytam - kojarzy Pan rodzinę mojego kolegi?
- ja nie za bardzo, ale idzie moja żona to ona chyba będzie wiedziała.

I w skrócie Pani od razu skojarzyła, zadzwoniła do jego cioci, zajechałem no i okazało się, że to tu. Pani mnie nakarmiła, przespałem się na zamykanej altanie i z rana ruszyłem dalej, a koledze wysłałem nasze wspólne zdjęcie.

Jak myślicie coś ciekawego z tego wyjdzie? Ja byłem bardzo zajarany całą akcją!

Adres

Czestochowa

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Podróż do wnętrza siebie umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij